Polska w G20. Czy banki nadążą za gospodarką? - Rzeczpospolita
Polska jest już w G20, ale polskie banki nie nadążają za tempem rozwoju gospodarki - wynika z raportu PwC i Strategy&.
Od 1992 roku realny wzrost polskiej gospodarki wynosił średnio 4 proc. rocznie, co dwukrotnie przewyższa średnią OECD. PKB przekroczył 1 bln dol., plasując Polskę blisko 20. miejsca na świecie. Tymczasem, jak wynika z raportu PwC i Strategy& „Polska jest już w G20, ale czy polskie banki też?”, banki nie zwiększają proporcjonalnie finansowania przedsiębiorstw.
Wartość kredytów dla firm wzrosła z 300 mld zł w 2014 r. do 464 mld zł w ubiegłym roku. Jednak ich udział w aktywach sektora bankowego spadł z 20 proc. w 2018 r. do 12 proc. dzisiaj. Od 2018 r. nominalna wartość kredytów dla firm zwiększyła się o 24 proc., podczas gdy PKB wzrósł o 82 proc.
Gospodarka jedzie autostradą, a bankowość korporacyjna tylko bocznym pasem
Brak proporcjonalnego finansowania
Według szacunków PwC utrzymanie udziału kredytów dla firm w aktywach banków na poziomie z 2018 r. oznaczałoby co roku potencjalnie ponad 1 pkt proc. dodatkowego wzrostu gospodarki i ok. 33 mld zł więcej wkładu do PKB.
Autorzy raportu wskazali cztery obszary wymagające zmian: dostępność finansowania, mobilizację kapitału, rozwój kompetencji banków oraz zwiększenie ich międzynarodowego zasięgu. Problemem jest płytki rynek kapitałowy - obligacje polskich firm mają wartość ok. 17 mld euro, co odpowiada 2 proc. PKB. Dla porównania w Niemczech jest to 7 proc., a we Francji 24 proc.
Słabość na arenie międzynarodowej
Wyzwaniem pozostaje ekspansja zagraniczna banków. Inwestycje polskich firm za granicą rosły o 12 proc. rocznie, jednak banki niechętnie podejmują pełnoskalowe działania za granicą. Jarosław Romanowski, CFO Kulczyk Investments, przyznał, że przy finansowaniu zagranicznych aktywów możliwości polskich banków okazały się niewystarczające.
Karolina Rzońca-Bajorek, wiceprezes Asseco Poland, oceniła dobrze współpracę z polskimi bankami w kraju, ale wskazała na brak rozwiązań do zarządzania płynnością w międzynarodowych grupach oraz ograniczony dostęp do globalnych rynków kapitałowych. – Im bardziej skomplikowany produkt, tym dalej do oczywistości, jaką dla mnie jest wybór polskiego banku jako partnera – mówiła.