Ferrari zepsuło wyścig Robertowi Kubicy. A mógł walczyć o podium - Przegląd Sportowy
Robert Kubica miał pecha w sześciogodzinnym wyścigu na torze Monza, gdzie błędy mechaników Ferrari odebrały mu szansę na podium.
Robert Kubica miał pecha w sześciogodzinnym wyścigu na torze Monza, gdzie błędy mechaników Ferrari odebrały mu szansę na podium. Polak rywalizował o sukces w tej prestiżowej imprezie, ale zespół popełnił potężne błędy, które zniwelowały jego szanse.
Katastrofalne błędy Ferrari
Kubica, uznawany za jednego z faworytów, musiał zjechać do pit stopu po uwadze sędziów dotyczącej nieprawidłowego ciśnienia w oponach. Polak otrzymał karę 20 sekund, mimo to walczył o powrót do czołówki.
Kolejny, bardziej poważny problem nastąpił, gdy z samochodu prowadzonego przez Polaka odpadło koło. Kuriozalna sytuacja zmusiła go do kolejnego zjazdu do alei serwisowej, co ostatecznie odebrało mu szanse na wysokie miejsce.
Wyniki wyścigu
Ostatecznie w wyścigu na torze Monza zwyciężyła załoga Cadillaca w składzie Earl Bamber, Sebastien Bourdais i Jack Aitken. Kubica, startujący w barwach AF Corse z Ye Yifei oraz Philipem Hansonem, zajął ósme miejsce wśród 17 ekip w klasie Hypercar.
To kolejny wyścig, w którym problemy techniczne zniwelowały szanse Polaka na dobry wynik. Kubica od dłuższego czasu realizuje się w wyścigach długodystansowych, gdzie regularnie udowadnia swoje umiejętności za kierownicą.