Ranni policjanci wybudzeni ze śpiączki. Oto co wiemy po zamachu w Krakowie
Dwaj policjanci ranni podczas zatrzymania zamachowca w Krakowie wybudzili się ze śpiączki, ale ich stan wciąż jest ciężki. Prokuratura łączy zamach w Krakowie z zabójstwem rodziny w Ostrowcu Świętokrzyskim.
W sobotę około godziny 15 mężczyzna w hełmie i kamizelce kuloodpornej wjechał czarnym subaru na Rynek Główny w Krakowie i zaczął strzelać do przechodniów. Po ucieczce ulicami Grodzką i Stradomską, sprawca ostrzelał tramwaj linii 1, a na skrzyżowaniu Stradomskiej i Dietla zderzył się z innym autem.
Na miejscu interweniowali policjanci Jakub Kulik i Artur Morański, którzy mimo postrzału kontynuowali akcję. Kulik został trafiony trzema kulami. Sprawca został postrzelony i obezwładniony. Pościg trwał 123 sekundy.
Ofiary zamachu
W wyniku ataku w Krakowie zginęło 6 osób: 61-letnia, 47-letnia i 53-letnia Polka, ok. 50-letni Polak, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii oraz 51-letnia obywatelka Austrii. Trzy osoby zginęły na skrzyżowaniu Sławkowskiej i Szczepańskiej, jedna w sklepie Zara, jedna przy jego wejściu, a jedna przy Kościele Mariackim.
Prokuratura poinformowała, że w mieszkaniu przy ul. Tylnej w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała 53-letniego ojca, 52-letniej matki i młodszej siostry sprawcy. Mieli oni obrażenia postrzałowe. Do zabójstw doszło w sobotę.
Stan rannych
Ranni policjanci wybudzili się ze śpiączki, ale ich stan wciąż jest ciężki. Nie mogą przyjmować odwiedzin. Prezydent Karol Nawrocki zamierza ich odznaczyć. Wśród poszkodowanych jest też Portugalka przyjechająca odwiedzić wnuczkę oraz cztery konie pracujące przy dorożkach.
Bez rękawiczek, żadnego sprzętu, próbował zatamować krwawienie do klatki piersiowej. Gdyby nie to, ten policjant pewnie by nie przeżył
Śledztwo
Zamachowiec, 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego, jest w stanie krytycznym. Prokuratura prowadzi wspólne śledztwo w obu sprawach, nie ma wątpliwości, że to ten sam sprawca. Motive nie jest znany.
W mieszkaniu sprawcy zabezpieczono 11 jednostek broni palnej, nośniki elektroniczne, zapiski i nagrania z monitoringu. Michał O. miał pozwolenie na broń do celów sportowych i trenował w klubie strzeleckim. Nie był wcześniej karany.
Reakcje
Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar zdementował krążące w internecie spekulacje o śmierci kolejnej osoby. Żałoba narodowa trwa do poniedziałku, w Krakowie do 11 listopada.
Sąsiedzi opisują rodzinę sprawcy jako porządną i bezkonfliktową. Ojciec prowadził firmę elektryczną, matka pracowała w Biedronce, a siostra studiowała na ASP w Krakowie. Sekcje zwłok ruszą w poniedziałek rano i potrwają co najmniej dwa dni.