Byliśmy w rodzinnych stronach Michała Oksińskiego. "Co tu rozmawiać. Moja córka nie żyje" - Fakt
W małej wsi Prusinowice, rodzinnych stronach sprawcy krakowskiego zamachu, babcia Michała Oksińskiego załamana mówi o stracie córki.
Prusinowice w gminie Waśniów to mała miejscowość zaledwie z 200 mieszkańców, która teraz jest wstrząśnięta zamachem w Krakowie. To właśnie rodzinne strony sprawcy, Michała Oksińskiego, pochodziła stąd jego matka Renata.
Starsza kobieta jest wyraźnie zdruzgotana. W strasznych okolicznościach straciła ukochaną córkę, a jej wnuk stał się wrogiem publicznym numer jeden w Polsce.
Co tu rozmawiać. Moja córka nie żyje
Wspomnienia o rodzinie
Mieszkańcy wsi ciepło wspominają Renatę O. Mówią, że zawsze była miła i spokojna, nigdy nie wywoływała kontrowersji. Michała Oksińskiego nie widywali, a zaprzeczają informacjom, że w tej wsi trenował strzelanie.
Miejscowy proboszcz, do którego reporterzy z „Faktu” udali się po komentarz, również nie chciał rozmawiać, tłumacząc się zakazem.
Zamach w Krakowie
Do zamachu doszło w Krakowie w sobotę, 7 listopada. Michał Oksiński otworzył ogień do niewinnych osób, zabijając sześć i raniąc 15.
Na co dzień mieszkał z rodzicami w Ostrowcu Świętokrzyskim. Przed dokonaniem zamachu prawdopodobnie zabił ich i swoją siostrę. Ciała trzech osób znaleziono w mieszkaniu.