
W Krakowie nie było policji? Akcja w 3. minucie i liczba 1146 zamkną kłamcom usta
Polska Policja opublikowała szczegółową chronologię swojej reakcji na zamach w Krakowie, udowadniając szybkie zaangażowanie służb po ataku Michała O.
Polska Policja opublikowała w mediach społecznościowych grafikę zatytułowaną „Akcja służb w Krakowie”, w której minuta po minucie opisano, co działo się na Rynku Głównym po szaleńczym rajdzie zamachowca Michała O. Publikacja jest bezpośrednią odpowiedzią na zarzuty polityków i dziennikarzy, którzy kwestionowali obecność i działania mundurowych po ataku.
Była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, poseł PiS Mariusz Gosek oraz naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz twierdzili, że policji nie było na miejscu tragedii. Sakiewicz, będący niedaleko Rynku Głównego, publicznie pytał: „Gdzie jest policja?”, sugerując, że wszystkie rezerwy mundurowych zostały wywiezione do Warszawy.
Oskarżenia polityków
Wypowiedzi polityków i dziennikarzy spotkały się z powszechną krytyką. Przechodzący obok mężczyzna skonfrontował się z Sakiewiczem, mówiąc: „Co za bzdury pan gadasz!”. Na portalu X pojawiło się wiele podobnych komentarzy, oskarżających policję o brak reakcji w kluczowym momencie.
W obliczu tak poważnej tragedii, jaka ma miejsce w Krakowie, TV Republika i Tomasz Sakiewicz sieją kłamliwą narrację
Dowody policji
Policja przedstawiła szczegółowy harmonogram swoich działań. Godzina 15:00:15 – wpływają pierwsze zgłoszenia do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. W 2. minucie na miejscu są już strażnicy miejscy. W 3. minucie policjanci podejmują interwencję, dochodzi do wymiany ognia z napastnikiem, a funkcjonariusze ruszają za nim w pościg.
W 4. minucie na miejscu pojawiają się zespoły ratownictwa medycznego, a w 6. minucie docierają pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Łącznie w akcji wzięło udział 1146 policjantów, 24 zastępy PSP i 62 strażaków ratowników. Dwóch policjantów zostało rannych, obaj odzyskali już przytomność.
Reakcja służb
W obliczu realnego zagrożenia funkcjonariusze ruszyli do działania. Nie kalkulowali ryzyka. Podjęli interwencję, narażając własne życie, by powstrzymać napastnika i chronić innych – czytamy we wpisie policjantów. Służby podkreśliły, że zaangażowano wiele policyjnych sił i służb, których wspólnym celem było opanowanie sytuacji, zatrzymanie sprawcy i zapewnienie bezpieczeństwa.