
Niemiecki dziennik ostro o Nawrockim: w walce o Trybunał Konstytucyjny poniósł porażkę - DW.com
Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” (FAZ) uznał, że Karol Nawrocki poniosł porażkę w walce o polski Trybunał Konstytucyjny, a jego działania przyczyniły się do osłabienia pozycji władz w Warszawie.
Dziennikarz Stefan Locke zwrócił uwagę, że konflikt o TK ma bardziej charakter polityczny niż prawniczy.
Według niego prezydent Nawrocki odebrał przysięgę od trzech z ośmiu nowo wybranych sędziów – dokładnie tylu, żeby zachować kworum potrzebne do podejmowania prawomocnych decyzji, ale by równocześnie nie zagrozić większości PiS.
Trybunał Konstytucyjny jest obsadzony – na razie – w sposób wiążący. Rząd Tuska przeforsował swoje stanowisko, czego domagało się od dawna wielu jego wyborców. Nawrocki nie zdołał temu zapobiec.
Atak na sędziów
W dziale opublikowano zdjęcia pokazujące, jak Karol Nawrocki w miniony weekend nocą w bokserskim stylu toruje sobie drogę do budynku sądu i poucza tam sędziów.
Użycie siły fizycznej nie pomogło mu. W walce z rządem o polski Trybunał Konstytucyjny prezydent na razie poniósł porażkę, której sam zawinił.
„Zdjęcia pokazujące, jak Karol Nawrocki w miniony weekend nocą w bokserskim stylu toruje sobie drogę do budynku sądu i poucza tam sędziów, obiegły świat. Użycie siły fizycznej nie pomogło mu. W walce z rządem o polski Trybunał Konstytucyjny prezydent na razie poniósł porażkę, której sam zawinił”
Paranoja Kaczyńskiego
Locke tłumaczy, że konflikt rozpoczął się w 2015 r., gdy PiS po przejęciu władzy zignorowało wybranych sędziów Trybunału i zamiast nich wprowadziło na stanowiska sędziowskie swoich „lojalnych popleczników”, którzy realizowali partyjną politykę.
Te działania były zgodne z polityką prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który „stale i wszędzie widzi zagrożenia dla polskiej suwerenności, przede wszystkim ze strony Niemiec i UE”.
„Jego paranoja szkodziła przede wszystkim samej Polsce, doprowadzając do izolacji rządu PiS w Europie”
Konsekwencje dla demokracji
„FAZ” przypomniał, że po zmianie władzy w 2023 r., PiS zachowało kontrolę nad TK. Zmiana za pomocą legalnych środków była niemożliwa, a szansa na zmianę sytuacji pojawiła się dopiero po upływie kadencji części sędziów.
Wdzierając się do sądu, prezydent „pokazał całemu światu, jak niewiele znaczy dla niego trójpodział władz”.