
Atak zamachowca w Krakowie. Nowe informacje o stanie rannych
W sobotę około godz. 15 doszło do strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie, w której zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych.
W wyniku ataku zamachowca zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Sprawca, 24-letni mężczyzna, został postrzelony przez policję i zatrzymany. Na miejscu znaleziono również trzy ciała w jego domu w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Od północy z soboty na niedzielę w całym kraju obowiązuje dwudniowa żałoba narodowa. W sieci pojawiły się apele o oddawanie krwi dla rannych funkcjonariuszy.
Stan rannych
Ranni policjanci przeszli operacje, a ich stan jest stabilny. Starszy posterunkowy Jakub Kulik walczy o życie - ma niesprawne jedno płuco i potrzebuje krwi AB Rh+.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik, który dziś bez wahania stanął do walki z uzbrojonym zamachowcem, walczy w szpitalu o życie. Ma niesprawne jedno płuco i potrzebuje każdej kropli krwi.
Ofiary zamachu
Wśród zabitych jest student z zagranicy, przebywający w Krakowie w ramach programu Erasmus. Pięć kolejnych rannych to dorożkarze i dorożkarki, którzy pracowali na Rynku Głównym.
Pięcioro rannych to obcokrajowcy z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii. Stan zamachowca opisano jako „stabilny, ale bardzo krytyczny” po operacjach.
Przebieg ataku
Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny i otworzył ogień do przechodniów, po czym uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z innym pojazdem, a następnie strzelał do funkcjonariuszy.
Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i obezwładnili go. Do wymiany ognia doszło po trzech minutach od zgłoszenia, w interwencji uczestniczyło 30 policyjnych załóg.