Zatrzymał zamachowca w Krakowie. Prezes OSP nie kryje łez
Starszy posterunkowy Jakub Kulik, członek OSP Leszczyny, został ciężko ranny podczas wymiany ognia z zamachowcem na krakowskim Rynku Głównym.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik, od wielu lat służący w Ochotniczej Straży Pożarnej Leszczyny w Bielsku-Białej, został ciężko ranny podczas wymiany ognia z zamachowcem na krakowskim Rynku Głównym. Policjant jest członkiem OSP od około dziesięciu lat, zanim przeszedł do służby w policji.
W sobotnie popołudnie zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do ludzi. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Po wymianie ognia z policjantami Kulikiem i Arturem Morańskim napastnik został ranny i zatrzymany.
Bohater w mundurze
Prezes OSP Leszczyny Władysław Szypuła nie krył wzruszenia, gdy opowiadał o swoim podwładnym. - Te wydarzenia były jak grom z jasnego nieba. Nie mogę spokojnie siedzieć. Patrzę teraz na tableau sprzed dwóch lat, z 115-lecia naszej OSP. Jest na nim zdjęcie Kuby w mundurze strażackim. Jestem wzruszony, łzy cisną się do oczu - powiedział.
Dla niego służba była wszystkim. Wyjeżdżał na akcje. To nasza powinność: mamy chronić, bronić ludzi, dbać o ich bezpieczeństwo, dbać o ich majątek, o ich życie. Takich ludzi najbardziej potrzeba.
Potrzebna krew
Przed wstąpieniem do policji Jakub Kulik służył w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym. Jak relacjonuje Szypuła, policjant był osobą energiczną i zaangażowaną, która zawsze mogła liczyć na pomoc także poza działaniami ratowniczymi.
Służby prasowe 6. Brygady Powietrznodesantowej poinformowały, że Kulik ma niesprawne jedno płuco, a jego stan wymaga pilnego wsparcia. Brygada apeluje o krew grupy AB Rh+ dla rannego policjanta.
Premier Donald Tusk napisał na platformie X: Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia.