
Zamach w Krakowie. Klub strzelecki reaguje na doniesienia ws. sprawcy
W sobotę 24-letni mężczyzna otworzył ogień na Rynku Głównym w Krakowie, zabijając sześć osób i raniąc 15, w tym dwóch policjantów.
W niedzielę rano zarząd klubu strzeleckiego Świt w Starachowicach opublikował oświadczenie w związku z doniesieniami medialnymi o powiązaniach sprawcy zamachu z ich stowarzyszeniem. Klub złożył kondolencje rodzinom i bliskim ofiar tragedii.
Zarząd podkreślił, że działalność klubu obejmuje wyłącznie strzelectwo sportowe w konkurencjach statycznych. „Osoba ta nigdy nie była w naszym klubie szkolona w zakresie strzelań dynamicznych, taktycznych ani bojowych” - czytamy w oświadczeniu.
Szczegóły zamachu
W sobotę po godz. 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów. Następnie uciekał przed policją, a na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z innym pojazdem.
Po zderzeniu sprawca wysiadł z samochodu i strzelał do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i obezwładnili go. Według policji, sprawca jest obywatelem Polski z Ostrowca Świętokrzyskiego, miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany.
W niedzielę służby poinformowały, że w domu sprawcy znaleziono ciała jego ojca, matki i siostry z ranami postrzałowymi. Wśród rannych jest 11 Polaków i pięciu obcokrajowców, jeden z policjantów pozostaje w stanie śpiączki.
Reakcja władz
Wojewoda małopolski potwierdził, że wśród ofiar są 61-letnia, 47-letnia i 53-letnia Polka, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii, około 50-letni Polak oraz 51-letnia kobieta o nieustalonej narodowości.
Klub Świt Starachowice poinformował, że w pełni współpracuje ze służbami i przekazuje im wszystkie niezbędne materiały. Zapowiedział, że w tej sprawie nie będzie udzielał dodatkowych komentarzy.