
Arsenał broni w mieszkaniu zamachowca z Krakowa. Obok ciała rodziców i siostry
Policja znalazła siedem sztuk broni palnej i ciała trzech członków rodziny w mieszkaniu 24-letniego Michała O., sprawcy masakry na Rynku Głównym w Krakowie.
Mundurowi weszli do mieszkania Michała O. w sobotę wieczorem przez balkon, wykorzystując podnośnik do wybitego okna. Przed interwencją sprawdzili teren policyjnym dronem. W mieszkaniu znaleziono ciała 53-letniego mężczyzny oraz dwóch kobiet w wieku 52 i 21 lat - rodziców i siostrę zamachowca. Wstępnie ustalono, że mieli oni rany postrzałowe.
O znalezieniu ciał poinformował premier Donald Tusk podczas odprawy w Krakowie. – Tragedia rzeczywiście wyjątkowa. Wiele na to wskazuje, że to członkowie najbliższej rodziny – przekazał.
Broń w domu zamachowca
W mieszkaniu Michała O. policjanci znaleźli siedem sztuk broni palnej. Mężczyzna miał pozwolenie na broń do celów sportowych, nie był karany i nie był notowany przez policję. Ojciec napastnika również miał prawo posiadania broni, w sumie trzymał w domu kilkanaście sztuk.
Michał O. nie był żołnierzem Wojska Polskiego i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem. Tego typu informacje krążyły w mediach społecznościowych po ataku.
Tragedia na Rynku Głównym
Do zamachu doszło w sobotę 7 listopada około godziny 15:00. 24-latek wjechał czarnym subaru na Rynek Główny i zaczął strzelać w pobliżu Sukiennic. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.
Ofiary to trzy Polki (61, 47 i 53 lata), 32-letni Brytyjczyk, 51-letnia kobieta niebędąca obywatelką Polski oraz około 50-letni mężczyzna. Wśród rannych jest 11 Polaków i pięciu obcokrajowców.
Stan policjantów wciąż jest ciężki. Jeden został wybudzony, drugi pozostaje w stanie śpiączki
Dalsze działania
Po zamachu doszło do wymiany ognia, w której ranni zostali dwaj funkcjonariusze - starsi posterunkowi Jakub Kulik i Artur Morański. Premier Donald Tusk nazwał ich „prawdziwymi bohaterami”.
Wojewoda małopolski poinformował, że potrzebna jest krew grupy AB Rh+ dla poszkodowanego policjanta. Krakowski rynek pozostaje zamknięty do czasu zakończenia działań służb. Prezydent miasta ogłosił żałobę do 11 listopada, a w całym kraju obowiązuje żałoba narodowa 8 i 9 listopada.