
Krwawy szlak zamachowca. Zanim ruszył do Krakowa, zabił najbliższych w Ostrowcu
24-latek, który w sobotę zaatakował Rynek Główny w Krakowie, wcześniej zabił rodziców i siostrę w Ostrowcu Świętokrzyskim.
W mieszkaniu w centrum Ostrowca Świętokrzyskiego znaleziono ciała rodziców i siostry 24-latka, który został zatrzymany po strzelaninie w Krakowie. Jak poinformowała świętokrzyska policja, obrażenia na ciałach wstępnie oceniono jako rany postrzałowe.
Na miejscu przez całą noc trwały czynności z udziałem policyjnych kontrterrorystów, techników oraz prokuratora. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano mieszkańców bloku, a po zakończeniu działań mogli wrócić do swoich mieszkań.
Strzelanina na Rynku Głównym
W sobotę po południu doszło do strzelaniny przy Rynku Głównym w Krakowie. Mężczyzna z samochodu, którym wjechał na rynek od strony ul. Sławkowskiej, zaczął oddawać serię strzałów do przypadkowych osób.
W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sam sprawca. Wśród ofiar śmiertelnych jest obywatel Wielkiej Brytanii, a wśród rannych - obywatele Wielkiej Brytanii, Portugalii, Rosji, Niemiec i Austrii.
Wśród ofiar śmiertelnych sobotniej strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie jest obywatel Wielkiej Brytanii.
Działania policyjne
Zamaskowany 24-latek został postrzelony przez policjantów i zatrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Funkcjonariusze znaleźli w jego samochodzie liczne egzemplarze broni i amunicję.
Według ustaleń policji sprawca jest obywatelem Polski i mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany.
W związku z tragedią w Krakowie niedziela i poniedziałek 8 i 9 listopada będą dniami żałoby narodowej.