
W 95 proc. przypadków ofiarami byli chłopcy. Pułapka zaczynała się od niewinnej rozmowy
Grupy przestępcze coraz częściej wykorzystują młodych chłopców, podając się za rówieśniczki i szantażując ich intymnymi zdjęciami.
Grupy przestępcze często biorą na cel chłopców: podają się za rówieśniczki, budują zaufanie, a potem szantażują intymnymi zdjęciami – opowiada Aleksandra Osuch, ekspertka Dyżurnet.pl. – Przede wszystkim trzeba zadbać o bezpieczeństwo psychiczne dziecka. Zapewnić je, że to nie koniec świata i że z tej sytuacji można wyjść.
Statystyki ofiar
W powszechnym odbiorze mężczyźni jakby „nie mogli być ofiarami”. Jeśli chłopiec przyjdzie i powie, że padł ofiarą napaści czy szantażu, to w jego oczach i w oczach otoczenia urasta to do rangi niewyobrażalnego dramatu – podkreśla mec. Oskar Skoczylas, adwokat i karnista.
Dyżurnet.pl nie prowadzi statystyk z podziałem na płeć, ale według ekspertek w 95% przypadków ofiarami szantażu są chłcy. Więcej zgłoszeń pochodzi od dorosłych, ale wynika to z większej gotowości do zgłaszania sprawy.
Mechanizm szantażu
Pułapka zastawiana na młodych zaczyna się zwykle od niewinnej rozmowy. Motywy sprawców bywają różne – czasem to były partner, który po rozstaniu postanawia się zemścić, rówieśnik albo ktoś, kto od początku działa z zamiarem wykorzystania ofiary.
Trudno usprawiedliwiać taki szantaż zdradą czy zranionymi uczuciami – taka zemsta zawsze jest karygodna. Jeszcze surowiej oceniam jednak sytuacje, w których sprawca żąda konkretnych pieniędzy pod groźbą ujawnienia materiałów. To już wymuszenie, zagrożone znacznie surowszą karą
Konsekwencje prawne
W zależności od sposobu działania sprawcy, w grę mogą wchodzić różne przepisy karne – od zmuszania, gróźb karalnych, po wymuszenie rozbójnicze (art. 282 k.k.). Jeśli materiały przedstawiają osobę poniżej 18 lat, zastosowanie może mieć także art. 202 k.k., dotyczący treści pornograficznych z udziałem małoletniego.