
"Przeżywamy to w wielu wymiarach". Nowy komunikat KPRM po odprawie
W ataku na krakowskim rynku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sprawca i dwóch interweniujących policjantów. Premier Donald Tusk ogłosił w związku z wydarzeniami z 8 i 9 listopada żałobę narodową.
Atak na krakowskim rynku rozpoczął się około godziny 15:15. Pierwsza informacja o strzelaninie dotarła do centrum powiadamiania policji. Do wcześniejszego punktu zabezpieczenia wpłynęło około 40 zgłoszeń.
O 15:03 doszło do wymiany ognia między sprawcą a funkcjonariuszami. Podczas interwencji dwóch policjantów odniosło ciężkie obrażenia, a ich stan określany jest jako stabilny.
Jest to dwóch młodych policjantów pracujących w komisariacie Policji w Krakowie. Obydwaj są w stanie ciężkim, mają rodziny, są po operacji. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Ofiary i ranni
Wśród sześciu ofiar śmiertelnych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Potwierdzono śmierć trzech Polek oraz obywatela Wielkiej Brytanii. Tożsamość dwóch osób nie została jeszcze ustalona.
Rannych zostało 16 osób, w tym sprawca i dwóch policjantów. Pięcioro poszkodowanych to obcokrajowcy z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii. Pięcioro kolejnych to krakowscy dorożkarze.
W domu napastnika odnaleziono ciała trzech osób, prawdopodobnie członków jego najbliższej rodziny. W akcji uczestniczyło 30 załóg policji, 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz 62 ratowników.
Reakcje władz
Podczas odprawy w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie Premier Donald Tusk zapewnił o objęciu opieką rodzin policjantów poszkodowanych podczas interwencji.
Musimy wykazać się nadzwyczajną solidarnością na wszystkich szczeblach. Dziś nie ma miejsca na żadną grę. Zginęło sześć osób. Wymagana jest od wszystkich w Polsce pełna powaga i solidarność z rodzinami ofiar.
Szef rządu zwrócił uwagę na poświęcenie policjantów i ratowników medycznych, a także na postawę postronnych osób, które ruszyły z pomocą. W Krakowie dostępna jest również pomoc psychologiczna dla osób dotkniętych tragedią.