
Po strzelaninie walczyli o życie. Najnowsze informacje o stanie rannych
Ranni w sobotniej strzelaninie na krakowskim Rynku Głównym policjanci przeszli operację, a ich stan jest obecnie stabilny, poinformował rzecznik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Sześć osób zginęło, a 16 zostało rannych podczas sobotniej strzelaniny w obrębie Rynku Głównego w Krakowie. Wśród rannych znaleźli się dwaj policjanci: starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański. W szczególnie ciężkim stanie był pierwszy z nich, co spowodowało liczne apele o oddawanie krwi.
Operacja policjantów
Po północy rzecznik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował, że ranni policjanci przeszli operację, a ich stan jest obecnie stabilny. Starszy posterunkowy Jakub Kulik, były żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej, został ranny w bezpośredniej wymianie ognia z napastnikiem.
Jakub jest bohaterem, który ratował innych, a teraz to on potrzebuje wsparcia. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Dlatego zwracamy się do wszystkich żołnierzy, pracowników wojska, rodzin oraz ludzi dobrej woli - jeśli możecie oddać krew, pomóżcie Jakubowi!
Obcokrajowcy i dorożkarze
Pięciu obcokrajowców rannych w strzelaninie pochodziło z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii. Jak ustaliła reporterka Polsat News Teresa Gut, wśród nich jest student, który przebywał w Krakowie w ramach studenckiej wymiany Erasmus.
Pięć kolejnych rannych to krakowscy dorożkarze. - Ofiarami szaleńca zostali dziś dorożkarze i dorożkarki, ludzie którzy jak co dzień przyjechali na Rynek Główny do pracy. Ucierpiało wielu naszych koleżanek i kolegów. Kilku walczy o życie - mówiła Dorota Litwicka, prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich.
Stan sprawcy
Sprawca ataku, 24-letni Michał O., przebywa w szpitalu „w stabilnym, lecz bardzo krytycznym stanie” po operacjach, które przeszedł po postrzeleniu podczas zatrzymania. Pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie w jego mieszkaniu znaleziono ciała trzech osób - dwóch kobiet i mężczyzny, najprawdopodobniej członków jego najbliższej rodziny.