S&P obniża perspektywę ratingu Polski. W sieci zawrzało - WP Wiadomości
Agencja S&P Global Ratings obniżyła perspektywę ratingu Polski ze stabilnej na negatywną, utrzymując jednak długoterminowy rating w walucie obcej na poziomie „A-”.
Agencja S&P Global Ratings utrzymała długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie „A-”, ale obniżyła ocenę w walucie krajowej z „A” do „A-”. Perspektywy obu ratingów zmieniono ze stabilnych na negatywne. Ta decyzja jest szeroko komentowana w sieci.
S&P prognozuje, że do 2029 r. dług netto Polski przekroczy 70 proc. PKB, co oznacza wzrost o ponad 20 punktów procentowych w ciągu pięciu lat. Agencja uznała takie pogorszenie sytuacji budżetowej za jedno z największych na świecie.
Przyczyny obniżki
Agencja oceniła, że szybki przyrost długu może ograniczyć możliwości rządu w reagowaniu na wstrząsy gospodarcze. S&P przewiduje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie średnio ponad 7 proc. PKB w latach 2025–2026.
Wśród przyczyn wymieniono wydatki na obronność sięgające 4–5 proc. PKB, rosnące świadczenia socjalne oraz wyższe koszty wynagrodzeń w administracji publicznej. Według prognoz S&P deficyt wyniesie 7,1 proc. PKB w 2027 r. i 6,2 proc. w 2028 r.
Reakcje polityków
Decyzja agencji spotkała się z licznymi komentarzami polityków. Andrzej Domański stwierdził: „Pomimo prezydenckich wet będziemy kontynuować działania wzmacniające finanse państwa polskiego”.
Bogdan Rzońca stwierdził, że sytuacja „obnaża rząd Donalda Tuska”, a Daniel Obajtek ocenił: To ostrzeżenie, którego rząd nie może ignorować. Za błędy w finansach publicznych Tuska i Domańskiego zapłacą wszyscy Polacy.