Misja pokojowa dla Ukrainy gdzie nie ma pokoju. Koalicja Chętnych będzie ćwiczyć w Polsce - Zero.pl
Prawie trzy tysiąca żołnierzy z 11 państw europejskich wzięło udział w ćwiczeniach „Koalicji 26.2” w Polsce, podczas których zaprezentowano plany stworzenia kontyngentu Multinational Force Ukraine (MNF-U).
Prawie trzy tysiąca żołnierzy z 11 państw europejskich wzięło udział w ćwiczeniach „Koalicji 26.2” w Polsce, podczas których zaprezentowano plany stworzenia kontyngentu Multinational Force Ukraine (MNF-U).
Wojna w Ukrainie trwa, a rząd Polski jasno zaznaczył, że nie wyśle tam swoich żołnierzy. Zamiast tego Polska udostępnia poligon w Nowej Dębie oraz pełni funkcję zaplecza logistycznego dla przyszłej misji.
Trzonem MNF-U ma być kontyngent brytyjsko-francuskich sił lądowych oraz specjalistów z Litwy, Estonii, Belgii i Holandii. Misja ma mieć charakter szkoleniowo-pokojowy nad Dnieprem po ustaniu walk.
Wysłania wojsk na Ukrainę odmówiły: Polska, Niemcy, Włochy i Czechy. Niezdecydowane są: Łotwa i Szwecja, a Hiszpania wyklucza wysłanie personelu wojskowego bez konkretnów.
Turcja odpowiada za zabezpieczenie Morza Czarnego, choć nie wyklucza kontyngentu lądowego w przypadku zgody obu stron wojny. Ćwiczenia potrwały od 9 do 22 listopada i obejmowały Belgia, Estonia, Francja, Hiszpania, Holandia, Litwa, Niemcy, Polska, Szwecja, Turcję i Wielką Brytanię.
Inicjatywa podzielona na różne prędkości
Koalicja Chętnych jest podzielona na „różne prędkości” zaangażowania, co wynika z wewnętrznej sytuacji państw-członków. Dwie główne siły Koalicji czyli Wielka Brytania i Francja, choć zadeklarowały największe kontyngenty lądowe, są poddawane tej samej presji społecznej co inni członkowie.
„Ipsos podał w 2025 r. że ponad 50 proc. Brytyjczyków popiera rządową pomoc gospodarczą, humanitarną i defensywną dla Ukrainy. Podobnie, we Francji – jak pisze serwis Ukrinform – większość jest za pomocą, a 67 proc. popiera misję pokojową francuskich wojsk.”
Brytyjski premier Keira Starmer w atmosferze skandalu gospodarczego, rozruchów społecznych i afery z ambasadorem Peterem Mendelsonem wyleciał z urzędu w czerwcu. Odszedł John Healey, a na stanowisko ministra obrony zajął się nim Wes Streeting.
W Francji Emmanuel Macron wciąż jest głową państwa, ale jego kadencja kończy się w maju 2027 r. Ponadto rządzi przy podzielonym parlamencie i z upadającymi gabinetami premiera Francois Bayrou oraz niepopularnym i chylącym się ku upadkowi gabinetem Sebastiana Lecornu.
Ulice brytyjskich i francuskich miast zapłonęły, a państwa te musiały skoncentrować się na polityce wewnętrznej. Wszystko to nie musi, ale może mieć wpływ na brytyjsko-francuską projekcję siły wobec Rosji i przekładać się na siłę całej inicjatywy.
W kwietniu będą wybory prezydenckie we Francji, które mogą wywrócić dotychczasowy kurs żegnającego się z urzędem Macrona. Oznacza to paradoksalną sytuację, w której przygotowano misję pokojową na Ukrainie, gdzie wciąż trwa wojna i Władimir Putin nie wykazuje chęci zawarcia rozejmu.
Do tego, kierownictwo obu państw inicjujących Koalicję Chętnych, może tak się zmienić, że Londyn i Paryż nie będą popierać tego formatu.