
Mirki, co oni zrobili? 120 ha rozlewiska, obrzydliwa woda i śnięte ryby. POMOCY!
W rezerwacie Kwiecewo trwa osuszanie 120 hektarowego rozlewiska, co prowadzi do masowego śnięcia ryb i powstania nieprzyjemnego zapachu.
W rezerwacie Kwiecewo trwa osuszanie 120 hektarowego rozlewiska. Na miejscu pojawiło się błoto, nieprzyjemny zapach oraz masowe śnięcie ryb. Projekt, który miał służyć ochronie przyrody, przynosi katastrofalne skutki.
Ryby, które nie mogą przetrwać w zmieniających się warunkach, duszą się i giną. Sytuacja jest na tyle poważna, że porównuje się ją do hipotetycznego przypadku, gdyby z wody wystawały głowy lub koty.
Apelujący do rezerwatu Kwiecewo podkreślają, że nie można przejść obok tej sytuacji obojętnie. Wymagana jest natychmiastowa interwencja, by uratować resztę ekosystemu i zapobiec dalszym zanieczyszczeniom.