
Gen. Polko o zamachu w Krakowie. Stawia kluczowe pytanie ws. Michała O.
W sobotę po południu w Krakowie doszło do zamachu, w którym zginęło 6 osób, a 16 zostało rannych. Sprawca, 24-letni Michał O., został zatrzymany przez policję.
Zamach w Krakowie, do którego doszło w sobotę po południu, wstrząsnął całą Polską. W ataku przeprowadzonym bronią palną zginęło 6 osób, a 16 zostało rannych. Sprawca – Michał O. – został zatrzymany przez policję.
O komentarz naTemat poprosił generała Romana Polko, byłego dowódcę Wojskowej Formacji Specjalnej GROM. Z generałem rozmawiano tuż po godzinie 17:00, kiedy nie było jeszcze dokładniejszych informacji o sprawcy i przebiegu zdarzenia.
Pytania o otoczenie
Wojskowy podkreślał, że warto zbadać, czy i co wiedziało otoczenie terrorysty, dlaczego nikt go nie powstrzymał. – Jak to się stało, że taki człowiek mógł to wszystko przygotować i właściwie nikt na to nie zwrócił uwagi? – zastanawia się gen. Polko.
Z kim walczy, mordując niewinnych ludzi?
Strój i radykalne poglądy
Według gen. Polko paramilitarny strój zamachowca nie musi świadczyć o tym, że to osoba obracająca się w kręgach wojskowych. Sprawca może pozować za Rambo, który walczy w miejskiej dżungli. Prokuratura potwierdziła, że sprawca to 24-letni Michał O., polski obywatel z województwa świętokrzyskiego.
Minister Kierwiński poinformował, że dementuje informacje o wielu sprawcach. – Wszystko wskazuje na to, że sprawca był jeden. Miał bardzo radykalne poglądy. W samochodzie, którym jechał, znaleziono wiele sztuk broni. Wszystko wskazuje na to, że był zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi – potwierdził szef MSWiA.
Instrukcja bezpieczeństwa
Gen. Polko dał krótką instrukcję, jak należy zachować się w podobnych sytuacjach. – Przeciętny Kowalski powinien zejść z pola widzenia dla potencjalnego napastnika, czyli zorientować się, skąd padają strzały i udać się w odwrotnym kierunku. Jeśli to się dzieje bardzo blisko, natychmiast rzucić się na ziemię – tłumaczył.
Generał podkreślił, że Polacy mają prawo wiedzieć, co tak naprawdę się stało. – Myślę, że taki komunikat będzie analizą tej sytuacji, co powinniśmy poprawić. To powinno przełożyć się na konkretny model szkolenia dla lokalnych społeczności – ocenił.