Skip to main content

Giełdy odrabiają straty po wyprzedaży spółek AI. Polska giełda może ucierpieć - Business Insider Polska

GPW Giełda
7 lis 2026, 19:50GPW News
Oryginał
6 min czytania

Polska giełda GPW straciła 1,85 proc. w piątek, tracąc dotychczasową odporność na wyprzedaże na Wall Street, podczas gdy indeksy w USA odbijały się po wielkim spadku czwartkowym.

Półtorej godziny po rozpoczęciu piątkowego handlu za oceanem indeksy Nasdaq i S&P 500 zwyżkowały odpowiednio o 1,9 proc. i 1,3 proc. Po wielkim spadku z czwartku, gdy te indeksy straciły 6,4 proc. i 4,4 proc., nastąpiło odbicie.

Dominuje narracja, że czwartkowy krach dotknął głównie spółki technologiczne nastawione na komercjalizację modeli AI i branżę półprzewodników, a jego przyczyną były wyniki wyborów połówkowych w USA. Rynek obawia się, że Demokraci wprowadzą ostrzejsze regulacje w zakresie AI, ograniczą budowę centrów danych i wyhamują rozwój tej branży.

— Z lotu ptaka wygląda to bardzo niepokojąco dla hossy technologicznej. Większa liczba regulacji i ryzyko ograniczenia inwestycji mogą negatywnie wpłynąć na przyszłe przychody i rentowność firm działających w tym obszarze. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z początkiem końca tej hossy — ocenia Mikołaj Sobierajski, analityk XTB.

W dłuższej perspektywie analityk nie zakładał trwałego załamania całego sektora. — Kiedy pierwsze emocje opadną, biznes będzie próbował porozumieć się z politykami i znaleźć sposób na funkcjonowanie w nowych warunkach. Pamiętajmy również, że prezydent Donald Trump będzie miał możliwość blokowania części bardziej radykalnych rozwiązań. Możliwy paraliż decyzyjny w Waszyngtonie nie musi być złą wiadomością dla Wall Street. Rynki zazwyczaj dobrze przyjmują sytuację, w której politycy mają ograniczone możliwości wprowadzania gwałtownych zmian — dodaje Mikołaj Sobierajski.

— W kontekście IV kwartału podchodziliśmy sceptycznie do rynku akcji, jednak skala wczorajszej przeceny sprawia, że pierwszy raz od połowy czerwca zaczynamy pozytywnie myśleć o spółkach technologicznych — mówi Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion.

Jego zdaniem opieranie przeceny na tezie, że przejęcie władzy przez Demokratów zdławi rewolucję AI, jest odważnym założeniem. — Fakty są takie, że wszelkiego rodzaju inicjatywy ustawodawcze zmierzające do ograniczenia rozwoju AI czy podwyższenia podatków mogą zostać zawetowane przez prezydenta. Do odrzucenia prezydenckiego weta Demokraci potrzebowaliby większości dwóch trzecich głosów w obu izbach Kongresu, której nie będą w stanie uzyskać. Należy także zwrócić uwagę, że o ile krytykowanie budowy centrów danych mogło być przydatne Demokratom w kampanii wyborczej, o tyle po przejęciu władzy ich podejście do tej kwestii może ulec zmianie — mówi Patryk Pyka.

Dodaje, że rewolucja AI odpowiada za istotną część wzrostu amerykańskiego PKB, a jej ewentualne wyhamowanie mogłoby okazać się bardzo ryzykowne z gospodarczego punktu widzenia.

— Naszym zdaniem przecena wielu spółek o bardzo solidnych fundamentach o kilkanaście czy kilkadziesiąt procent od szczytów sprawi, że po akcje sięgnie świeży kapitał. Inwestorzy wciąż mają apetyt na ryzyko. Październik przyniósł pierwszą falę przeceny spółek technologicznych, jednak indeks S&P 500 o równych wagach zyskał w tym czasie ponad 4 proc. Spodziewamy się lepszej końcówki roku w wykonaniu segmentu spółek związanych z AI — mówi Patryk Pyka.

— W obliczu potencjalnie wyższej zmienności polityki, preferujemy połączenie wybranych spółek Magnificent 7 o stabilnych zyskach z atrakcyjnie wycenianymi przedsiębiorstwami o trwałych przepływach pieniężnych i ograniczonym uzależnieniu od dalszego wsparcia politycznego — mówi Łukasz Rudnik analityk Trigon Domu Maklerskiego.

Zwraca uwagę, że ogólna dynamika wyników pozostaje silna, ale pojawiają się pierwsze zadrapania: zysk na akcję w USA w III kwartale rośnie o 29 proc. rok do roku, ale prognozy zostały przebite tylko o 3 proc., co jest najniższym wynikiem od ośmiu kwartałów. Europa wygląda lepiej z 35-proc. wzrostem zysków i 12-proc. przekroczeniem konsensusu.

— Jednak prognozy zysku na akcję dla indeksu S&P 500 na 2027 r. wzrosły zaledwie o 1 proc. w ciągu ostatniego miesiąca do 423 dol., przy czym podwyżki odnotowano tylko w połowie sektorów. Słabe prognozy Intela, presja na ruch na Reddicie i ujemne przepływy pieniężne (FCF) Alphabetu wzmacniają ostrożność. Wskaźnik Cena/Zysk indeksu S&P 500 na poziomie 18,3x oferuje wsparcie, ale dalszy wzrost w coraz większym stopniu zależy od spełnienia i tak już ambitnych oczekiwań dotyczących zysków — dodaje Łukasz Rudnik.

Prognozy dotyczące inwestycji hiperscalerów w 2027 r. wzrosły od lipca o 38 proc., do 1340 mld dol., co zwiększa zapotrzebowanie na finansowanie. W związku z tym dalsza emisja długu i akcji zdaniem ekspertów Trigon Domu Maklerskiego jest prawdopodobna w 2027 r.

— Presja na Oracle i CoreWeave sugeruje, że inwestorzy stają się bardziej selektywni: szersze spready kredytowe mogą zrównoważyć niższe rentowności obligacji skarbowych, podnosząc koszty finansowania i opóźniając projekty. Dostawcy półprzewodników mogą coraz częściej wspierać klientów poprzez udziały kapitałowe, finansowanie dostawców lub leasing, utrzymując inwestycje, jednocześnie przenosząc ryzyko finansowania na własne bilanse — mówi Łukasz Rudnik.

W czwartku, gdy indeksy w USA spadały już po 4-5 proc., WIG20 wybronił się i na zamknięciu sesji nawet lekko zyskał. Jednak w piątek od rana wyraźnie tracił i na zakończenie handlu osunął się o 1,85 proc., do 4131,4 pkt. W ostatnich tygodniach, gdy na świecie spółki technologiczne (AI) były pod presją, nasz rynek pozostawał wyjątkowo odporny.

Według Patryka Pyki spodziewane przez niego lepsze zachowanie spółek technologicznych pod koniec roku niekoniecznie będzie to korzystne dla WIG20, który do tej pory korzystał na tym, że brakuje w nim ekspozycji na sztuczną inteligencję.

Także zdaniem Mikołaja Sobierajskiego dla GPW konsekwencje zawieruchy wokół branży AI mogą być jednak bardziej odczuwalne, niż sugerują niewielkie powiązania polskich spółek z amerykańskim sektorem technologicznym.

— Polska, jako rynek dalej zaliczany do grona rynków wschodzących, jest mocno uzależniona od nastrojów globalnych inwestorów i przepływów kapitału zagranicznego. Jeżeli na Wall Street utrzyma się nerwowość, część funduszy może ograniczać ekspozycję na rynki bardziej ryzykowne, a do takich wciąż zaliczana jest Polska. W praktyce oznacza to, że na GPW możemy obserwować spadki nawet w przypadku braku negatywnych informacji dotyczących samych polskich przedsiębiorstw. Szczególnie narażone będą największe i najbardziej płynne spółki, które stanowią naturalny instrument do szybkiego zmniejszania zaangażowania w polskim rynku — mówi ekspert XTB. Nie wyklucza więc presji na WIG20 i na WIG.

Dodaje, że kolejnym problemem jest to, że ewentualna przecena na rynkach amerykańskich może pogorszyć nastawienie inwestorów do akcji jako klasy aktywów, a nie tylko do spółek technologicznych. — W takim scenariuszu GPW znalazłaby się pod presją niezależnie od tego, czy polskie spółki są bezpośrednio narażone na amerykańskie regulacje dotyczące AI. W krótkim terminu większa zmienność i okresowy odpływ kapitału zagranicznego wydają mi się więc realnym zagrożeniem — zaznacza.

Warto przy tym zwrócić uwagę na wysokie stopy zwrotu na GPW, które mogą zachęcać inwestorów do realizacji zysków w razie wzrostu ryzyka: tylko w tym roku WIG zyskał 33 proc., a WIG20 30 proc. Przez trzy lata to odpowiednio 115 proc. i 89 proc.

— Nie zmienia to jednak bazowego scenariusza dla GPW. Zakładam, że do końca roku główne indeksy będą raczej poruszać się w trendzie bocznym, z lekką tendencją wzrostową. Wiele będzie zależało od tego, czy problemy na Wall Street pozostaną ograniczone do sektora technologicznego, czy przerodzą się w szerszą korektę na globalnych rynkach. Nie można wykluczyć, że polska giełda w najbliższych tygodniach będzie tracić na wartości bardziej, niż wynikałoby to z fundamentów naszych spółek. Nie traktowałbym jednak takiej przeceny jako sygnału końca hossy — mówi analityk XBT.

Jego zdaniem GPW nadal ma potencjał do wzrostów, choć droga do realizacji tego scenariusza może być znacznie bardziej wyboista, a o zachowaniu indeksów w większym stopniu niż dotychczas będą decydowały globalne przepływy kapitału i nastroje na Wall Street.

WIG20
WIG20
Nasdaq
NASDAQ
WIG
WIG
Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram