Będzie światło ostrzegawcze dla rządu? Rating Polski w centrum uwagi - Zero.pl
W piątek wieczorem agencja S&P dokona przeglądu ratingu Polski, po tym jak Moody's już obniżył ocenę wiarygodności kredytowej naszego kraju.
Rynki finansowe i polski rząd czekają na wieczorny komunikat agencji S&P, która jako ostatnia w tym roku dokona aktualizacji oceny wiarygodności kredytowej Polski. W połowie września rating obniżyła nam już agencja Moody's, co zwiększa presję na S&P.
Koszty gorszego ratingu
Obniżka ratingu albo pogorszenie jego perspektywi ma swoją cenę. Dla rządu pożyczanie pieniędzy na rynkach międzynarodowych staje się droższe, co wpływa na koszty obsługi długu. Rząd planuje pożyczyć w 2027 r. 317,1 mld zł (w ujęciu netto), a wraz z wykupem zapadającego długu potrzeby pożyczkowe mają wynieść 565,3 mld zł.
Ministerstwo Finansów oszacowało, że na obsługę długu wydamy w 2027 r. 107 mld zł. Gorsza ocena od S&P może tę kwotę podwyższyć.
Obawy ekonomistów
Ekonomiści mają poważne obawy co do decyzji S&P. – Oczekujemy, że samej obniżki ratingu nie będzie, aczkolwiek jest poważne ryzyko, że perspektywa zostanie obniżona do negatywnej – mówi Arkadiusz Balcerowski, ekonomista mBanku.
Głównymi czynnikami ryzyka są wciąż napięta sytuacja polskich finansów publicznych i konflikty instytucjonalne.
Agencja Moody's 18 września obniżyła rating Polski po raz pierwszy w historii – o jeden poziom, z „A2” do „A3”, krytycznie oceniając kondycję finansów publicznych. Z kolei Fitch we wrześniu 2025 r. zmienił perspektywę ratingu Polski ze stabilnej na negatywną.
Przyczyny niepokoju
Ekonomiści ING Banku Śląskiego szacują prawdopodobieństwo obniżki perspektywy ratingu na 60 proc. Główne czynniki to pogorszenie wskaźników fiskalnych i zbliżające się wybory, które ograniczą możliwość dostosowania fiskalnego.
– Od majowego przeglądu S&P, ścieżka deficytu pogorszyła się o ok. 0,2 do 0,3 punktu procentowego na lata 2026-2027 – wskazują. – Kolejny element to konflikt polityczny, na linii prezydent-rząd, który ogranicza możliwość dostosowania fiskalnego.
Minister finansów Andrzej Domański oszacował koszt prezydenckich wet na ponad 8 mld zł. Wysoki deficyt powoduje, że rośnie zadłużenie – według MF, dług sektora rządowego i samorządowego na koniec II kwartału wyniósł 2 bln 598,3 mld zł.