Strzelanina w Krakowie. Pięć osób nie żyje, napastnik to Polak
W sobotnie popołudnie na Rynku Głównym w Krakowie doszło do strzelaniny, w wyniku której zginęło pięć osób, a 15 zostało rannych. Napastnik został zatrzymany przez policję.
Mężczyzna poruszał się samochodem i oddawał strzały w kierunku przypadkowych osób. Następnie doszło do konfrontacji z policjantami. Sprawca został postrzelony i zatrzymany.
Według ustaleń Onetu sprawcą był 24-letni Polak. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie został poddany operacji. Jego stan określany jest jako ciężki.
W samochodzie napastnika znajdowała się duża ilość broni oraz amunicji. Policja zabezpiecza miejsce zdarzenia i prowadzi czynności mające ustalić dokładny przebieg ataku.
Rynek Główny został ewakuowany, a służby zaapelowały do mieszkańców i turystów o omijanie okolic zdarzenia oraz stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.
Reakcja władz
Po tragedii głos zabrali przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Premier Donald Tusk określił zdarzenie jako zamach.
Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu
Prezydent Karol Nawrocki złożył kondolencje rodzinom ofiar i wyraził solidarność z poszkodowanymi.
Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa. Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami. Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest w drodze do Krakowa. Bezpieczeństwo Polaków jest absolutnym priorytetem!
Jestem głęboko poruszony tragicznymi wydarzeniami w Krakowie. Rodzinom i bliskim ofiar składam najszczersze wyrazy współczucia. Wszystkie okoliczności tej tragedii będą dokładnie wyjaśnione
Minister finansów Andrzej Domański oświadczył, że wszystkie okoliczności tej tragedii będą dokładnie wyjaśnione.