
"Uważam go człowieka za ćwierćinteligentnego". Szumowski nie oszczędził lekarza
Profesor Łukasz Szumowski określił młodego lekarza, który odważył się pracować na SOR, mianem ćwierćinteligentnego, podczas dyskusji o obowiązkach w ochronie zdrowia.
W rozmowie dla Polsat News prof. Łukasz Szumowski, były minister zdrowia, zdecydowanie odniósł się do sytuacji w szpitalach powiatowych, gdzie brakuje lekarzy do pracy na oddziałach ratunkowych.
Szumowski zaznaczył, że w wielu placówkach dyrektorzy proszą personel o dojazdy na dyżury, co jest trudne do realizacji ze względu na brak chęci i brak odpowiedniej infrastruktury.
Podczas dyskusji zredagował programu z Grzegorzem Jankowskim, który zapytał o moralny obowiązek lekarzy w publicznej służbie zdrowia.
Profesor stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak moralny obowiązek dyżurowania na SOR, ponieważ nie każdy lekarz posiada odpowiednie umiejętności do pracy na oddziałach ratunkowych.
Ja bym w życiu nie dyżurował na SOR. Jestem niekompetentny, nie umiem
Wypowiedzi o zarobkach i obowiązkach
Szumowski zwrócił uwagę, że w dyskusji o zarobkach lekarzy rzadko analizuje się efektywność ich pracy, co według niego prowadzi do niekorzystnych rozwiązań systemowych.
Jego zdaniem obecnie system finansuje lekarzy za wykonane procedury, co może zachęcać do zwiększania liczby zabiegów kosztem jakości opieki.
Podczas rozmowy zaznaczył, że jego własne zarobki w Instytucie Kardiologii są zadowalające, choć nie są to pieniądze, które pozwolą na życie w luksusie.
Argument o wykształceniu za publiczne pieniądze
W odpowiedzi na pytanie o moralny obowiązek lekarzy wobec społeczeństwa, Szumowski zdefiniował to zobowiązanie jako minimalne, podobne do obowiązków innych obywateli.
Zaprzeczył tezie, że lekarze są wykształceni za pieniądze podatników i dlatego muszą poświęcać czas na niechciane dyżury.
Jego zdaniem wykształcenie jest wynikiem pracy wielu nauczycieli i profesorów na uniwersytetach, a nie bezpośredniego wsparcia ze strony społeczeństwa.
Z całym szacunkiem społeczeństwo mnie nie kształciło, tylko inni lekarze
Ostrze ataku na młodego lekarza
Podczas dyskusji Jankowski zacytował wypowiedź młodego lekarza Dawida K., który przyznał, że odważył się pracować na SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Szumowski zareagował na to słowami, które wywołały największe zaskoczenie w programie, określając lekarza mianem ćwierćinteligentnego.
Jego zdaniem brak odwagi do podjęcia tak ryzykownej pracy świadczy o braku kompetencji i odpowiedzialności.
Dlatego uważam tego człowieka za ćwierćinteligentnego... Ja bym w życiu nie zdecydował się na dyżur na SOR, bo bym się bał. Tam jest tyle rzeczy, które można schrzanić, życie ludzi od tego zależy