
Rosja przed rozmowami z USA i Ukrainą. Kreml ujawnił skład delegacji, w niej szef GRU - Gazeta
Kreml poinformował o składzie delegacji na trójstronne rozmowy z USA i Ukrainą, które odbędą się 10 i 11 listopada w Abu Zabi.
Wysocy rangą przedstawiciele wojska oraz dyplomaci wezmą udział w trójstronnym spotkaniu w Abu Zabi - przekazał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Członkowie delegacji spotkali się z Władimirem Putinem podczas posiedzenia rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.
Rozmowy z udziałem Rosji, USA i Ukrainy odbędą się 10 i 11 listopada. Będzie to pierwsze trójstronne spotkanie tych państw od lutego. Uczestnicy negocjacji w Abu Zabi mają rozmawiać o warunkach zakończenia wojny w Ukrainie.
Skład delegacji Rosji
W skład rosyjskiej delegacji wejdą m.in. wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow oraz wysoki rangą oficer Sztabu Generalnego Jurij Żigarłowski - przekazał agencji Interfax rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Riabkow i Żigarłowski będą po raz pierwszy uczestniczyć w trójstronnych rozmowach z Ukrainą i USA. Pozostali członkowie delegacji, których wymienił Pieskow, brali już udział w poprzednich rundach negocjacji.
Przewodniczącym delegacji zostanie ponownie doradca Kremla Władimir Miedinski. Do Abu Zabi pojadą również wiceminister spraw zagranicznych Michaił Gałuzin oraz szef wywiadu wojskowego (GRU) Igor Kostiukow.
Reakcja Ukrainy
„Rosja przygotowuje się do rozmów trójstronnych, atakując infrastrukturę krytyczną Ukrainy za pomocą rakiet balistycznych” - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dotkniętych [atakami] regionach, tam, gdzie pozwala na to sytuacja bezpieczeństwa, trwają prace naprawcze i ratunkowe
Zełenski przekazał, że po rosyjskich atakach Kijów zmaga się z poważnymi problemami w dostawach energii elektrycznej i wody. Uszkodzone zostały też budynki mieszkalne, przedszkole oraz Most Północny. Oprócz Kijowa ataki objęły dwanaście innych regionów. Łącznie dziewięć osób zostało rannych, w tym jedno dziecko.
Prezydent Ukrainy zaapelował o zwiększone wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych, licząc na jedność amerykańskich partii w kwestii bezpieczeństwa i wsparcia dla jego kraju.