Czerwona kartka, awantura w Kielcach. Oto wielki bohater “Świętej Wojny” - Przegląd Sportowy
Radomiak pokonał na wyjeździe Koronę Kielce 2:0 w meczu pełnym emocji, który zakończył się czerwoną kartką dla gospodarzy.
Święta Wojna dla Radomiaka! Piłkarze z Radomia pokonali na wyjeździe Koronę Kielce 2:0 i sprawili ogromną radość swoim kibicom. Goście zadali dwa decydujące ciosy, a mimo tego musieli drżeć do końca. Wszystko przez jedno wydarzenie. Na słowa uznania zasłużył Filip Majchrowicz.
Emocje na boisku
Korona przystępowała do spotkania z Radomiakiem z nadzieją na zbliżenie się do ligowej czołówki. Goście mieli zupełnie inny cel — chcieli oddalić się od strefy spadkowej, nad którą mieli niewielką przewagę. Stawka meczu wykraczała jednak daleko poza trzy punkty.
Choć Kielce i Radom leżą w różnych województwach, oba miasta dzieli stosunkowo niewielka odległość, a rywalizacja ich drużyn od lat budzi ogromne emocje. Nie bez powodu spotkania Korony z Radomiakiem określane są mianem Świętej Wojny.
Kluczowe momenty
W 65. minucie Camilo Mena uderzył płasko z prawej strony pola karnego, trafiając w słupek. Cztery minuty później goście dopięli swego. Filip Koperski skutecznym strzałem głową otworzył wynik spotkania.
Tymczasem w 79. minucie Xavier Dziekoński uratował gospodarzy po uderzeniu Che Nunnely'ego. Trzy minuty później był już jednak bezradny. Jan Grzesik uderzył, a piłka nabrała zaskakującej rotacji, przy biernej postawie zdezorientowanych gospodarzy podwyższył prowadzenie Radomiaka na 2:0.
Goście nie mogli być jednak czuć się bezpiecznie do końca. W 84. minucie Zie Outtara wyleciał z boiska za czerwoną kartkę i Radomiak musiał bronić dwubramkowej przewagi w dziesiątkę.
Po meczu
Radomianie wygrali i odskoczyli nieco od strefy spadkowej. Korona pozostała natomiast w drugiej części tabeli, na 11. miejscu. Na osobne pochwały zasłużył bramkarz Radomiaka Filip Majchrowicz, który bronił w trudnych sytuacjach.
Gospodarze mimo 20 rzutów rożnych nie strzelili ani jednego gola. Mariusz Stępiński był najbliżej zdobycia bramki dla Korony, ale jego skuteczność została zneutralizowana przez skuteczną obronę Radomiaka.