
Mieszkańców Zakopanego obudziły wybuchy. Złodzieje wysadzili bankomaty
Mieszkańców Zakopanego obudził w sobotę nad ranem huk wybuchów na Gubałówce. Trzech zamaskowanych sprawców wysadziło dwa wolnostojące bankomaty.
Przed godziną 4 tatrzańscy policjanci otrzymali sygnały od mieszkańców o wybuchach na Gubałówce. Funkcjonariusze pojechali na miejsce i potwierdzili eksplozje dwóch bankomatów oddalonych od siebie o kilkadziesiąt metrów.
Na zabezpieczonym nagraniu z monitoringu widać trzech zamaskowanych osób oraz ich moment ucieczki. Policja nie wyklucza, że sprawców mogło być więcej, np. kolejna osoba mogła czekać w zaparkowanym samochodzie.
Droga na odcinku zdarzenia została zamknięta i odgrodzona. W zabezpieczaniu śladów tatrzańskich policjantów wspierają funkcjonariusze z KWP w Krakowie, w tym śledczy z laboratorium kryminalistycznego.
Szacowanie strat i brak powiązań
Cały czas trwa szacowanie strat poniesionych przez banki w związku ze zdarzeniem. Policja nie wyklucza, że sprawcy posługiwali się samochodem, ale nie ustalono jeszcze, w którym kierunku uciekli.
Cały czas trwa szacowanie strat poniesionych w związku ze zdarzeniem przez banki - powiedziała policjantka, dodając, że w tej chwili zbyt wcześnie jest, by mówić choćby o przypuszczalnym przedziale kwot.
To nie pierwsze tego typu zdarzenie na Gubałówce. Jak przekazała policja, na tym etapie działań śledczy nie łączy bezpośrednio obecnego zdarzenia z wcześniejszymi atakami na bankomaty na tej trasie. Sprawców poprzedniej próby dotychczas nie zatrzymano.