Papież w Argentynie. Władze zgodne. "Największa operacja w historii"
Władze Argentyny przygotowują się na wizytę papieża Leona XIV, zapowiadając największą operację bezpieczeństwa w historii kraju. W Buenos Aires, Cordobie i Lujan zaplanowano wydarzenia, na które może przyjechać ok. 7,5 mln osób.
Władze Argentyny ogłosiły dni wolne od pracy i zapowiedziały największą operację bezpieczeństwa w historii kraju. W trzech miastach odbędzie się wizyta papieża Leona XIV, a zainteresowanie noclegami wzrosło o 400–500 proc.
Władze zapewniają zabezpieczenie 19 tys. funkcjonariuszy i 120 ratowników medycznych. W samym Buenos Aires do ochrony wydarzeń skierowanych zostanie 19 tys. policjantów i innych funkcjonariuszy. Zabezpieczenie medyczne obejmie 28 karetek oraz 120 ratowników.
Władze określają operację bezpieczeństwa jako „największą w historii Argentyny”. Minister bezpieczeństwa publicznego Alejandra Monteoliva zapowiedziała szeroko zakrojone działania służb. - Trzy jurysdykcje, trzy lotniska, 11 wydarzeń zamkniętych i trzy masowe, gdzie spodziewany jest udział 7 mln osób - powiedziała, opisując plan zabezpieczenia wizyty.
W ramach wizyty Leon XIV odprawi w poniedziałek mszę dla wiernych na placu przed Pomnikiem Hiszpanów w Buenos Aires. Tego dnia wolne od pracy będzie obowiązywało w całym kraju. We wtorek święto obejmie prowincję Cordoba i stolicę, natomiast w środę - prowincję Buenos Aires, gdzie znajduje się Lujan.
Wzrost zainteresowania noclegami
Wraz ze wzrostem zainteresowania wizytą zwiększyła się liczba zapytań o zakwaterowanie. Na platformach hotelarskich w Cordobie i Lujan odnotowano wzrost o 400–500 proc. Według telewizji TN w Lujan nocleg dla czterech osób kosztuje od 900 do 2 tys. dolarów za noc.
W badaniu 16,5 proc. respondentów zadeklarowało, że zamierza uczestniczyć w spotkaniach z Leonem XIV. W skali całej Argentyny daje to ok. 7,5 mln osób, które mogą rozdzielić się między wydarzenia w trzech miastach. Dr Juan Martin Lopez Fidanza zwrócił uwagę, że frekwencja może być większa.
Aż 34 proc. badanych nie podjęło jeszcze decyzji, czy wybierze się na spotkania z papieżem. Wśród protestantów udział zapowiedziało 13 proc., a w grupie osób nieprzypisujących się do żadnej wspólnoty religijnej - ponad 7 proc.
Juan Pablo Peralta, inżynier z La Platy w pobliżu Buenos Aires, zamierza przyjechać na papieską mszę z rodziną i dziećmi. - Jasne, że jedziemy go zobaczyć, będziemy uczestniczyć w mszy całą rodziną, z dziećmi w wieku czterech lat i czterech miesięcy. To wspaniała okazja, by świętować w rodzinie. To historyczne chwile, które na zawsze zachowamy w naszych sercach - powiedział.
Peralta urodził się w 1986 r. Imiona otrzymał na cześć Jana Pawła II. Jako niemowlę uczestniczył w wydarzeniach związanych z wizytą polskiego papieża. - To bardzo piękne dla nas, katolików, że papież przyjeżdża do naszego kraju, do tej części świata. To wielkie emocje - powiedział.
Rodzice wzięli mnie ze sobą, gdy przyjechał w 1987 r. Miałem wtedy tylko sześć miesięcy. Ale zawsze opowiadali mi o tym doświadczeniu. Wspaniale będzie przeżyć je ponownie z moimi dziećmi i rodziną - dodał Peralta.
Trasa wizyty
Leon XIV rozpoczął podróż po Ameryce Południowej w piątek od wizyty w Urugwaju. Po pobycie w Argentynie, w środę, uda się do Peru, gdzie pozostanie do 16 listopada.