
S&P obciął rating Polski w złotych. Rząd wini prezydenta, ale nie traci entuzjazmu
S&P Global Ratings obniżyła rating Polski w złotych z A do A-, jednocześnie utrzymując ocenę w walutach obcych na poziomie A- i zmieniając perspektywę na negatywną.
Decyzja S&P oznacza, że ratingi w walucie lokalnej i obcej się wyrównały. Agencja uznała, że gotowość i zdolność rządu do obsługi długu w złotym są obecnie na tym samym poziomie, co w przypadku długu w walutach obcych.
W raporcie S&P wskazuje się, że wzrost długu publicznego do 70 proc. PKB w 2029 roku stanowi jedno z najbardziej znaczących pogorszeń sytuacji fiskalnej na świecie. Dodatkowo agencja zauważa zwiększone ryzyko, że rosnące zadłużenie ograniczy zdolność do reagowania na nieprzewidziane sytuacje oraz negatywnie wpłynie na wzrost gospodarczy.
W uzasadnieniu S&P wymienia też szansę na poprawę sytuacji fiskalnej w związku z wyborami, która jest niewielka. W raporcie znalazły się też wzmianki o napięciach wokół Trybunału Konstytucyjnego, głębokiej polaryzacji społecznej oraz międzypartyjnym konflikcie dotyczącym relacji Polski z Unią Europejską.
Politycy wskazują na weta prezydenta
Minister finansów Andrzej Domański zaznaczył, że rząd napotyka ograniczenia w realizacji swoich planów legislacyjnych i konsolidacji finansów publicznych ze względu na weta prezydenta Karola Nawrockiego, politycznie związanego z opozycyjnym Prawem i Sprawiedliwością.
Agencja S&P utrzymała rating Polski na poziomie A-, obniżając jednak jego perspektywę do negatywnej
Mimo negatywnej perspektywy polityk nie traci entuzjazmu i zaznaczył, że pomimo prezydenckich wet będą kontynuować działania wzmacniające finanse państwa.
Rzecznik rządu Adam Szłapka skwitował informację o obniżce ratingu, pisząc na X: „Brawo, Panie Prezydencie. Świat 'docenia'”.
Natomiast Mateusz Morawiecki nazwał doniesienia „Efektem Tuska” i dodał, że sytuację można zakończyć, wskazując na wniosek o wotum nieufności w Sejmie.