
W Rosji płoną rafinerie. Ukraina odpiera ataki dronów - OKO.press
W nocy z piątku na sobotę Rosja zaatakowała Ukrainę 227 dronami, zniszczono 196 z nich, a reszta spowodowała uszkodzenia infrastruktury energetycznej i straty w ludziach. W ogniu stanęła rafineria Afipska w Kraju Krasnodarskim.
Ukraińcy ponownie przesiedli noc z bronią w ręku. Wojska rosyjskie w nocy zaatakowały kraj 227 dronami — wyliczyła ukraińska Pravda. Choć udało się zniszczyć aż 196 z nich, reszta spowodowała spore spustoszenia.
W Białej Cerkwi (ok. 80 km od Kijowa) oraz rejonie obuchowskim (40 km od stolicy kraju) uszkodzono infrastrukturę energetyczną. Tymur Tkaczenko, szef kijowskiej obwodowej administracji wojskowej, podał na Telegramie, że ataki dronów spowodowały np. wybicie szyb w akademiku oraz w szkole w rejonie obuchowskim, a także pożar w jednym z domów.
Jego mieszkańcy zostali ranni, są pod opieką lekarzy. Ataki odczuli również mieszkańcy zachodniej Ukrainy, gdzie drony uszkodziły domy w obwodzie rówieńskim. Władze potwierdzają, że w wyniku nocnego ataku Rosji na Ukrainie zginęła co najmniej jedna osoba – cywil, mężczyzna z obwodu rówieńskiego.
Rosyjskie straty i rozwój polityczny
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało z kolei, że ich siły obrony powietrznej przechwyciły i zniszczyły 142 ukraińskie drony, także w nocy. W nocy w ogniu stanęła rafineria Afipska w Kraju Krasnodarskim na południowym zachodzie Rosji. Kyiv Independent informuje, że pożar wybuchł także w rafinerii w rosyjskim Riazaniu.
„To będzie coś bardzo dużego. Obejmie nie tylko Ukrainę, a nawet mógłbym powiedzieć, że może dotyczyć całej Europy. To będzie wielkie, wspaniałe porozumienie i wszyscy będą nim zachwyceni” – twierdził prezydent USA.
O szczegółach na razie nic nie wiadomo. Więcej informacji pojawi się zapewne po trójstronnych rozmowach z pokojowych z udziałem Ukrainy i Rosji organizowanych 10-11 listopada w Abu Zabi. To pierwsze takie rozmowy od lutego.
„Wszelkie wypracowane rozwiązania muszą w pełni respektować suwerenność, integralność terytorialną oraz prawo każdego państwa do samodzielnego podejmowania decyzji. Każdy kraj zachowa pełną kontrolę nad własnym bezpieczeństwem i sojuszami; żadne państwo nie będzie miało prawa weta wobec suwerennych wyborów innego kraju. NATO pozostanie fundamentem zbiorowego bezpieczeństwa Europy, a niniejsza inicjatywa będzie opierać się na już istniejących instytucjach i zobowiązaniach” – zapowiedział na portalu X Jared Kushner.
Do Polski z kolei w piątek, 6 listopada, przyjeżdża szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Weźmie udział w posiedzeniu ministerialnym Rady Państw Morza Bałtyckiego (RPMB), gdzie rozmawiać będzie się o roli Europy w negocjacjach pokojowych. Polska Agencja Prasowa informuje, że Sybiha spotka się z wicepremierem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim, szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas, a także szefami MSZ Estonii i Norwegii, Margusem Tsahkną i Espenem Barthem Eide, a potem, ok. 16:30, wygłoszą oświadczenia dla mediów.