
Glapiński ogłosił sukces, ale jest zagadka. Czy NBP dokupił jeszcze kilka ton złota? - Bankier.pl
Prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton złota, realizując cel postanowiony w styczniu.
Prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton złota, realizując cel postanowiony w styczniu. Jednak z szacunków Bankier.pl wynika, że 30 października kilku ton mogło jeszcze brakować do tego celu.
NBP podaje wartość posiadanego złota, ale nie jego ilość. Bankier.pl oszacował, że w październiku 2026 roku NBP kupił ok. 608 tys. uncji złota, co daje ok. 18,9 ton. Implikowałoby to wzrost polskich rezerw złota do poziomu ok. 691,8 ton.
Szacunki i niepewność
Różnice w szacunkach wynikają z faktu, że nie wiadomo, po jakich cenach NBP księguje swoje rezerwy. Gdyby przyjąć popołudniowy fixing LBMA zamiast porannego, rezerwy wyniosłyby 703,8 ton. Możliwe, że w pierwszych dniach listopada NBP dokupił „brakujące” kilka ton.
Warto jednak pamiętać, że są to tylko autorskie szacunki. Twarde dane opublikuje NBP 20 listopada, gdy ujawni statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych.
Awans w rankingu
Polska ugruntowała swoją pozycję w gronie dziesięciu państw o największych zasobach złota. Prezes Glapiński podkreślił, że złoto stabilizuje system finansowy, wzmacnia postrzeganie gospodarki i podnosi wiarygodność państwa.
Od początku kadencji prezesa Glapińskiego polskie rezerwy złota wzrosły o 598 ton. Tylko w tym roku NBP zakupił prawie 150 ton.
Polska ma już więcej złota niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. Wyprzedziła już Turcję i Holandię. Kolejna w rankingu Japonia ma 846 ton i nie zamierza sprzedawać złota.