
Rosja zaatakowała Kijów. Pięć osób zostało rannych. Są problemy z dostawami prądu i wody - Gazeta
Rosyjskie pociski uderzyły w Kijów w nocy z piątku na sobotę, raniąc pięć osób, w tym 14-letniego dziecko. W wyniku ataku uszkodzono Most Północny i obiekty energetyczne.
W nocy z piątku na sobotę (z 6 na 7 listopada) Rosja przeprowadziła atak na Kijów. W komunikatorze Telegram Witalij Kliczko, mer Kijowa, podał, że w wyniku ataku ucierpiało pięć osób, w tym 14-letnie dziecko.
W mieście od północy do godz. 4 nad ranem (3 czasu polskiego) ogłaszano czerwone alarmy powietrzne, co oznaczało zagrożenie pociskami balistycznymi. Słychać było głośne eksplozje.
Kliczko poinformował, że rosyjskie pociski uszkodziły Most Północny nad Dnieprem, co spowodowało zamknięcie ruchu na nim.
Zerwanie dostaw prądu i wody
W wyniku nocnego ataku wroga uszkodzone zostały obiekty energetyczne w obwodach kijowskim i żytomierskim. Władze miasta zwracają uwagę na niezwykle trudną sytuację z zaopatrzeniem energetycznym stolicy, co przekłada się na działanie sieci ciepłowniczych i wodociągowych.
W wyniku nocnego ataku wroga uszkodzone są obiekty energetyczne w obwodach kijowskim i żytomierskim. Niezwykle trudna sytuacja z energetycznym zaopatrzeniem stolicy. Przekłada się to na działanie sieci ciepłowniczych i wodociągowych.
Po rosyjskich atakach w nocy z piątku na sobotę całkowicie odcięci od prądu zostali mieszkańcy miasta Czernihów na północ od Kijowa. Rada miejska w Czernihowie poinformowała o braku dostaw energii elektrycznej oraz o wstrzymaniu ruchu pojazdów elektrycznych komunikacji miejskiej.