
Droga energia jeszcze nie uderzyła w ceny. NBP ostrzega przed tym, co dalej
Inflacyjne efekty drugiej rundy w Polsce na razie są niewielkie, ale im dłużej będzie trwać szok energetyczny, tym większe prawdopodobieństwo ich zaistnienia w gospodarce - ostrzega NBP.
Ekonomista odnotował, że z jednej strony obserwuje się wzrost cen towarów rynkowych, powiązany prawdopodobnie ze wzrostem cen producenta. Z drugiej strony komponent inflacji związany z usługami rynkowymi obniża się.
Ceny usług
One prawdopodobnie znalazły się już gdzieś w okolicach 5 proc., czyli mamy systematyczne obniżanie. To jest gastronomia, hotelarstwo, usługi internetowe, czyli te usługi, które są silnie związane z popytem.
Widać, że ten popyt nie jest na tyle silny, żeby umożliwić przenikanie, ale oczywiście nie wiemy, co będzie dalej
Ryzyko inflacji
Im dłużej szok energetyczny trwa, tym większe ryzyko przenikania wzrostu cen energii do pozostałych komponentów, również do cen żywności. To są też ceny transportu, ceny nawozów i to niewątpliwie może stwarzać ryzyko przeniesienia na te pozostałe komponenty inflacji.
Siły dezinflacyjne
Gospodarce cały czas działają siły dezinflacyjne. Pierwszą jest presja konkurencyjna ze strony Chin, już nie tylko poprzez tańsze towary, ale też poprzez konkurencję w usługach. Drugim czynnikiem jest niższa dynamika płac realnych.