
Ten mecz był doskonałą reklamą Ekstraklasy! Rozstrzygnęła 98. minuta - Sport.pl
W sobotnim starciu otwarcia 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin pokonał Wisłę Płock 3:2. Kluczowy gol w 98. minucie strzelił Karol Czubak.
Mecz pomiędzy sąsiadami w tabeli to widowisko pełne emocji i nieoczekiwanych zwrotów. Na początku spotkania Motor szybko objął prowadzenie dzięki strzelonej głową bramce Bartosza Bereszyńskiego w drugiej minucie.
Płocczanie jednak szybko zareagowali i wyrównali, a w 31. minucie nawet objęli prowadzenie 2:1. W całym meczu padły trzy bramki, a rywalizacja toczyła się w bardzo wysokim tempie.
W drugiej połowie Motor zdominował grę, a w 54. minucie Mbaye Jacques Ndiaye podwyższył wynik na 2:2 po fantastycznym dośrodkowaniu Fabio Ronaldo.
W 76. minucie doszło do niebywałej sytuacji, gdy Kamil Lukoszek strzelił gola do własnej bramki, ale sędzia zdecydował się uznać to za celowy strzał po faulu.
W 81. minucie Marcus Haglind-Sangre otrzymał czerwoną kartkę, co osłabiło drużynę Wisły. Mecz jednak ciągle nie miał wygranego, a atmosfera na boisku była napięta.
W 98. minucie Karol Czubak strzelił decydującą bramkę, zapewniając Motorowi zwycięstwo 3:2. To był moment, który ostatecznie rozstrzygnął losy spotkania.
Emocje i decyzje sędziego
W 21. minucie Christopher Simon strzelił gola, który jednak został uznany za spalonego. Sędzia Marcin Kochanek nie zdecydował się na korektę, co wywołało kontrowersje wśród kibiców.
W 76. minucie doszło do dramatycznej sytuacji, gdy Kamil Lukoszek strzelił gola do własnej bramki, ale sędzia uznał to za celowy strzał po faulu ze strony Saida Hamulicia.
W 81. minucie Marcus Haglind-Sangre otrzymał czerwoną kartkę, co osłabiło drużynę Wisły. Mecz jednak ciągle nie miał wygranego, a atmosfera na boisku była napięta.
W 98. minucie Karol Czubak strzelił decydującą bramkę, zapewniając Motorowi zwycięstwo 3:2. To był moment, który ostatecznie rozstrzygnął losy spotkania.