Premier grzmi o mężu Holeckiej. "Wiem, z jakiego wzoru korzystał" - Fakt
Donald Tusk w Sejmie skrytykował Jarosława Kaczyńskiego za zatrzymanie męża Danuty Holeckiej przed cmentarzem w Warszawie, nawiązując do pandemii i praworządności.
W piątek (6 listopada) podczas dyskusji o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych, Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do Marcina Kierwińskiego.
Premier zarzucił opozycji ciągłe ataki na służby, w tym policję, straż pożarną i Straż Graniczną, które interweniują dla dobra i bezpieczeństwa Polaków.
Tusk odniósł się również do wpisów posła Sławomira Mentzena, który krytykował obecność kobiet w służbach mundurowych.
„Jakiś facet z kompleksami uważa, że policjant nie może być kobietą. Nie wiem, co mu tam się w życiu wydarzyło. Jakiś problem?”
Wzór z pandemii
Szef rządu skupił się na sytuacji zatrzymania męża Danuty Holeckiej, która miała miejsce 1 listopada na warszawskim cmentarzu Służewie.
Mężczyzna został zatrzymany przez policję po zaparkowaniu w miejscu niedozwolonym i niepodporządkowaniu się funkcjonariuszom.
Tusk oskarżył lidera PiS, Jarosława Kaczyńskiego, o stosowanie podwójnych standardów, nawiązując do pandemii.
„Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje. Ja wiem, z jakiego wzoru korzystał. Prezes w czasie pandemii też uważał, że nikt z Polaków nie może 1 listopada pójść na cmentarz.”
Rzeczniczka MSWiA
Rzeczniczka MSWiA, Karolina Gałecka, usprawiedliwiła interwencję policji, zaprzeczając oskarżeniom o atak na rodzinę.
Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia.
„Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika.”
Został zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Rzeczniczka podkreśliła, że prawo obowiązuje każdego, również członków rodzin pracowników służb.