Alert dla Amerykanów na Bliskim Wschodzie. "Rosnące zagrożenie"
Departament Stanu USA wydał w piątek alert dla obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie, ostrzegając przed rosnącym zagrożeniem zbrojnym ze strony jemeńskich Huti oraz możliwymi irańskimi zamachami na urzędników rządu USA.
Ostrzeżenie Departamentu Stanu pojawiło się w momencie narastającego napięcia między Waszyngtonem a Teheranem i możliwego wznowienia uderzeń USA na Iran.
Władze przestrzegają, że skutkiem mogą być odwołane loty i utrudnienia w podróży.
Amerykanie przebywający obecnie na Bliskim Wschodzie powinni zachować wzmożoną czujność ze względu na rosnące zagrożenie atakami zbrojnymi ze strony wspieranych przez Iran Huti oraz irańskie działania mające na celu zaatakowanie przedstawicieli rządu USA w regionie
Kluczowe punkty ostrzeżenia
USA wskazują na ryzyko ataków zbrojnych Huti wspieranych przez Iran oraz działań irańskich wymierzonych w przedstawicieli rządu USA w regionie.
Władze USA apelują do obywateli o zachowanie szczególnej ostrożności i gotowości na ewentualne utrudnienia w podróży.
Negocjacje USA i Iranu w Katarze zakończyły się bez porozumienia.
Apel do cywilów
Przedstawiciel armii USA przekazał opozycyjnej stacji Iran International, że irańscy cywile powinni zostać w domach i unikać miejsc, gdzie stacjonują siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, jeśli dojdzie do eskalacji walk.
Urzędnik podał, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naraża irańskich cywilów na niebezpieczeństwo, rozmieszczając swoje jednostki w dzielnicach mieszkalnych.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naraża irańskich cywilów na niebezpieczeństwo, rozmieszczając swoje jednostki w dzielnicach mieszkalnych
Kontekst polityczny
W piątek premier Kataru i minister spraw zagranicznych szeikh Mohammed al Thani wezwał Waszyngton i Teheran do zaakceptowania dobrej umowy zamiast „dążenia do idealnego rozwiązania”.
Szeikh Mohammed al Thani stwierdził, że obu stronom nie udało się osiągnąć kompleksowego porozumienia.