Skip to main content

Sejm pędzi z reformą podatków, firmy zagubione. „Czy leci z nami pilot?” - Zero.pl

"site:zero.pl" - Google News
7 lis 2026, 02:05Poland
Oryginał
2 min czytania

Sejm ponownie proceduje projekt nowelizacji ustaw podatkowych, mający wejść w życie od 1 stycznia 2027 r., co budzi niepokój wśród przedsiębiorców.

W czwartek 5 listopada Sejm skierował rządowy projekt nowelizacji ustaw podatkowych do Komisji Finansów Publicznych. Posłowie głosowali przeciw wnioskom o odrzucenie projektu, co oznacza, że prace nad nim będą kontynuowane.

Rząd chce, aby nowe przepisy obowiązywały od 1 stycznia 2027 r., co wymaga uchwalenia ustawy przez obie izby przed końcem listopada.

Projekt obejmuje m.in. podwyżkę pierwszego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł przy zachowaniu stawki 12 proc., dodatkowy próg od 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. oraz wyższą stawkę 32 proc. dla dochodów powyżej 150 tys. zł.

Rząd nie dotrzymuje obietnicy okresu przejściowego

Obecna koalicja rządząca obiecywała 6-miesięczne vacatio legis w podatkach, ale próby uregulowania tej kwestii utknęły w martwym punkcie.

Rząd zdecydował o ponownym przedłożeniu projektu, aby uniknąć wątpliwości prawnych dotyczących przebiegu procesu legislacyjnego, podobnie jak w przypadku wcześniejszego projektu.

Nikt nie wyciąga lekcji z Polskiego Ładu – ocenia ekspert podatkowy, podkreślając, że firmy znów muszą funkcjonować w podwyższonej niepewności regulacyjnej.

ekspert podatkowy

Skutek jest taki, że rząd siłą rzeczy trzyma się wytycznych z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego dla zmian w podatkach, zakładających miesięczne vacatio legis.

Firmy muszą przygotować się w ciągu kilku tygodni

Rząd szacuje, że na zmianach w PIT skorzysta około 3,5 mln podatników, a ich roczna korzyść może wynieść do 3,6 tys. zł.

Wyzwaniem jest techniczne przygotowanie się do reformy, ponieważ pracodawcy i dostawcy systemów płacowych muszą prawidłowo naliczać zaliczki na podatek od wynagrodzeń już od początku przyszłego roku.

Wyzwanie jest ogromne, ponieważ nikt nie wie, czy zmiany w podatkach podpisze prezydent, a przedsiębiorcy nie czekają w blokach startowych i nie przygotowują się do wdrożenia modyfikacji.

Inne zmiany w podatkach

Modyfikacje w PIT mają niekorzystny wpływ na dochody budżetu, rząd musiał więc znaleźć sposób na ich zbalansowanie – czyli po prostu je sfinansować.

W projekcie znalazły się zmiany dotyczące CIT i ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.

W przypadku ryczałtu limit przychodów uprawniających do wyboru tej formy opodatkowania ma zostać obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro. Dodatkowo stawka 17 proc. będzie stosowana do nadwyżki przychodów osiągniętych w trakcie roku ponad 300 tys. euro.

Z kolei stawka CIT dla podatników, których przychody przekroczyły w poprzednim roku 50 mln euro, ma wzrosnąć z 19 do 22 proc. Dodatkowo stawka daniny solidarnościowej, płaconej przez osoby o najwyższych dochodach (tj. przekraczających 1 mln zł rocznie), ma wzrosnąć z 4 do 5 proc.

Niepewność regulacyjna

Piotr Juszczyk zwraca uwagę, że część przedsiębiorców mogłaby inaczej zaplanować działalność, gdyby odpowiednio wcześnie znała kierunek zmian.

Duża część przedsiębiorców dopiero teraz, pod koniec roku, dowie się, że w 2027 r. nie będzie mogła już wybrać tej formy opodatkowania.

Podkreśla ponadto, że obecny sposób procedowania zmian w podatkach przypomina problemy, które towarzyszyły wprowadzaniu Polskiego Ładu – słynnej reformy podatkowej rządu Mateusza Morawieckiego z 2022 r.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram