
Electronic Arts promuje zabitą markę. Nie mogło skończyć się inaczej - PPE
Electronic Arts, kilka tygodni po zamknięciu studia BioWare i zaprzestaniu prac nad serią Mass Effect, uruchomiła promocję gadżetów z tej marki.
Decyzja o zamknięciu BioWare i zaprzestaniu prac nad Mass Effect została podjęta bezwzględnie przez giganta. Zamiast jednak uszanować żałobę fanów, EA postanowiła przypomnieć o sobie z okazji Dnia N7, organizując szeroką promocję oficjalnych gadżetów i koszulek.
Cyniczna promocja
Wpis w mediach społecznościowych zachęcający do świętowania dziedzictwa serii i kupowania pamiątek opatrzono hasłem, które w obecnej sytuacji zabrzmiało wyjątkowo cynicznie. Społeczność graczy, która od momentu ogłoszenia tragicznych wiadomości walczy o ocalenie marki i zbiera setki tysięcy podpisów pod petycjami, nie mogła zareagować inaczej niż falą wściekłości.
Internauci wprost wytykali firmie brak jakiegokolwiek wyczucia, nazywając próbę zarobku na pogrzebanej marce skrajnym brakiem szacunku.
Reakcja fanów
Gracze słusznie zauważyli, że wydawca nie ma żadnych skrupułów - z jednej strony bez żalu kasuje wyczekiwane projekty i zwalcza twórców, a z drugiej wciąż wyciąga rękę po pieniądze lojalnej społeczności. Wielu fanów otwarcie zadeklarowało, że nie wyda na rzecz od EA ani grosza, dopóki korporacja nie zmieni swojego podejścia.
Symbolem sprzeciwu stało się masowe wklejanie pod postami wymownego hasła #SaveMassEffect. Internauci nie wierzą już w przywrócenie serii do życia, co dodatkowo podgrzewa emocje związane z tą sytuacją.