
Trump stawia na twardogłowego doradcę. Stephen Miller przejmuje stery w Białym Domu
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że Stephen Miller zastąpi Susie Wiles na stanowisku szefa personelu Białego Domu.
Stanowisko szefa personelu Białego Domu jest kluczowe, ponieważ osoba pełniąca tę funkcję organizuje pracę administracji i reguluje dostęp do prezydenta. Wiles, która wcześniej była szefową kampanii Trumpa i uznawana za architekta jego wyborczego zwycięstwa, została odwołana po doniesieniach o lobbingu jej córki na rzecz zagranicznych interesów.
Według portalu Politico, konkurenci Wiles mieli po cichu sugerować prezydentowi, że Katie Wiles oraz jej sojusznicy pracowali dla Republiki Serbskiej, prorosyjskiej autonomicznej części Bośni i Hercegowiny. Media donosiły też o konfliktach personalnych Wiles z innymi obozami wewnątrz administracji.
Doświadczenie Millera
Miller, od początku kadencji Trumpa, był jednym z jego najbliższych i najbardziej wpływowych doradców, głównym autorem drakońskiej polityki imigracyjnej prezydenta. Podczas drugiej kadencji jego rola jeszcze bardziej wzrosła, a pismo „The Atlantic” nazwało go wręcz „premierem”.
Reakcje na zmianę
Zmianę w Białym Domu skomentował Dawyd Arachamija, szef frakcji ukraińskiej partii rządzącej Sługa Narodu. Wyraził zadowolenie z powodu przejęcia funkcji przez Millera.
Jest profesjonalny, nie brał udziału w żadnej z tych afer, które mieliśmy z Białym Domem
Arachamija ocenił, że Wiles była bardziej „zamknięta”, podczas gdy Miller jest jego dobrym przyjacielem i osobą, z którą łatwiej jest współpracować.