"Żona pana bije?". Spięcie Donalda Tuska z pracownikiem TV Republika
Premier Donald Tusk ostro zareagował na pytania pracownika TV Republika w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, dochodząc do słownej wymiany zdań na korytarzu sejmowym.
Do spięcia między Donaldem Tuskiem a pracownikiem Republiki doszło w piątek na korytarzu sejmowym. Premier rozmawiał tam z dziennikarzami o ewentualnym spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim.
Słowna wymiana zdań
— Panie premierze, dlaczego dokonujecie zamachu stanu? — zapytał pod koniec przedstawiciel TV Republika. — Bardziej wyrafinowane pytania trzeba stawiać — odparł Donald Tusk, uśmiechając się pod nosem.
Nie boi się pan odpowiedzialności karnej?
Reakcja premiera
— Nie, ja się niczego nie boję, tylko Pana Boga i żony — odparł szef rządu. — Bije pana może, że się pan boi? — kontynuował dziennikarz.
— Jeśli pan nie wie, to niech pan sobie odwinie swoją wypowiedź. Wyjątkowo brzydka postać z pana — podsumował premier.
Spotkanie z prezydentem
Wcześniej Donald Tusk wyjaśnił, że dostał wiadomość od prezydenta Karola Nawrockiego na temat ich spotkania, która była „w bardzo serdecznym tonie”.
— Mam wrażenie, że prezydent z jakichś powodów wolał się na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba. Pewnie się spotkamy w przyszłości — stwierdził.