Tusk mówił o mężu Holeckiej. Oburzenie w PiS, prezenterka odpowiada
Premier Donald Tusk w piątek w Sejmie odniósł się do sprawy męża Danuty Holeckiej, co wywołało polityczną burzę i ostre reakcje w PiS.
Podczas wystąpienia w Sejmie premier Donald Tusk nawiązał do sprawy męża Danuty Holeckiej i interwencji policji na cmentarzu. Jego słowa wywołały ostrą reakcję polityków PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego.
– Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje – padło ze strony szefa rządu.
Reakcja Holeckiej
Do sprawy odniosła się sama prezenterka TV Republika. Zaprzeczyła, jakoby jej mąż wjechał na cmentarz.
Nikt z nas nigdy nie wjechał na cmentarz. Zaparkowaliśmy na parkingu, na wyznaczonych do tego miejscach. Jak każdego dnia przez dwa lata i prawie 5 miesięcy – podkreśliła prezenterka.
Interwencja policji
W dniu Wszystkich Świętych w okolicach cmentarza przy ul. Fosa w Warszawie policja zatrzymała samochód, który wjechał za znak zakazu ruchu. W aucu była Danuta Holecka, a za kierownicą jej mąż.
Policjanci relacjonowali, że chcieli wylegitymować kierowcę, który złamał przepisy, ale mężczyzna miał odmówić. Funkcjonariusze zastosowali środki przymusu bezpośredniego, adekwatne do sytuacji.
Druga strona przekonywała, że interwencja policji była przeprowadzona w brutalny, nieadekwatny do sytuacji sposób.