Szef Pentagonu broni wojny z Iranem. Zapowiada walkę z impeachmentem
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth stoi w obliczu impeachmentu, co nastąpiło po dotkliwej porażce Republikanów w wyborach uzupełniających, które wywołały krytykę polityki wojennej administracji Trumpa.
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth, który stał się jedną z publicznych twarzy amerykańskiej operacji militarnej, wciąż deklaruje chęć pozostania na stanowisku do końca kadencji prezydenta Trumpa. W nagraniu z 5 listopada bronił decyzji o ataku na Iran, określając ją jako „odważne i historyczne przedsięwzięcie”, które ma zagwarantować, że Teheran nigdy nie zdobędzie broni jądrowej.
Wystąpienie szefa Pentagonu nastąpiło po dotkliwej porażce Republikanów w wyborach uzupełniających i lokalnych, które zostały powszechnie odczytane jako wyraz niezadowolenia wyborców z polityki administracji Trumpa, w tym z wojny przeciwko Iranowi.
Sam prezydent przyznał, że otrzymuje telefony od osób krytykujących przywództwo Hegsetha, ale wielokrotnie deklarował, że zamierza pozostawić go na czele Pentagonu.
„Odbieram takie telefony, wiecie, w jego sprawie. Nie rozumiem dlaczego”
Polityczna przyszłość sekretarza wojny pozostaje jednak niepewna. Zarówno Trump, jak i wiceprezydent JD Vance przyznali, że konflikt z Iranem przyczynił się do wyborczych strat Republikanów. Vance mówił wprost, że partia przegrała z powodu wojny.
Zarzut impeachmentu
Republikański kongresmen Thomas Massie z Kentucky zapowiedział, że po powrocie parlamentarzystów do pracy 9 listopada przedstawi artykuły impeachmentu wobec szefa Pentagonu. Według przedstawicieli Kongresu istnieje szansa, że za wnioskiem zagłosuje również część republikanów.
„Myślę, że jest wystarczająco wielu republikanów, którzy chcą, żeby odszedł”
Hegseth zaatakował inicjatywę Massiego w swoim nagraniu. Nazwał kongresmena „rozgoryczonym, pokonanym politykiem”, który wspólnie z demokratami przygotowuje – jak to określił – „pozorne artykuły impeachmentu” wymierzone w niego.
„Ich polityka nie działa, dlatego obsesja na punkcie politycznego teatru, podszywającego się pod sprawowanie władzy, popycha ich do prób niszczenia przeciwników. Nie udało im się to w przypadku prezydenta Trumpa i nie uda się również w moim”
Hegseth jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych członków administracji Trumpa. Jego urzędowanie naznaczyły kolejne skandale i błędy, w tym doniesienia o planach transmitowania egzekucji na żywo, wykorzystywaniu komercyjnej aplikacji do przesyłania wiadomości w rozmowach dotyczących wrażliwej operacji wojskowej oraz zwalnianiu wysokich rangą oficerów bez uzasadnienia.
Obrona i dalsze plany
Jeszcze 5 listopada współpracownicy Hegsetha zaczęli publikować na platformie X wpisy opatrzone identycznym hasłem: „Stać. Walczyć. Bronić republiki”. Do akcji włączyło się również oficjalne konto Białego Domu, które udostępniło nagranie wychwalające szefa Pentagonu i jego dokonania na stanowisku.
Demokraci zapowiadają tymczasem, że po rozpoczęciu pracy przez nowy Kongres w styczniu przeprowadzą szeroko zakrojone dochodzenia dotyczące działalności Hegsetha i zaostrzą kontrolę nad Pentagonem.
Polityczna presja na sekretarza wojny może się zderzyć z planami resortu dotyczącymi zwiększenia wydatków na obronność. Pentagon zabiega o uzyskanie od Kongresu 1,5 bln dolarów na cele wojskowe. Hegseth ponowił również apel o przyjęcie ustawy budżetowej w ramach procedury uzgodnienia budżetu, która zapewniłaby co najmniej 350 mld dolarów dodatkowego finansowania.
Wątpliwości dotyczące zdolności Hegsetha do przekonania parlamentarzystów do tych wydatków wyraził także republikański senator Thom Tillis z Karoliny Północnej.
„Pete Hegseth będzie musiał się rozliczyć ze swojej działalności”
Zdaniem senatora szef Pentagonu jest jednym z powodów, dla których resort nie ma obecnie potrzebnego finansowania ani gwarancji budżetowych. Po wyborach należy zastanowić się, czy Hegseth jest właściwą osobą do przekonywania Kongresu do zwiększenia wydatków na obronność.