Zalew kłamstw w sieci wokół TK. NASK zgłosił blisko 10 tys. wpisów
Od 30 października do 6 listopada Instytut Nauk i Techniki Komunikacji (NASK) zgłosił platformom społecznościowym 9649 materiałów dezinformacyjnych związanych z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Szczyt aktywności przypadał na poniedziałek, kiedy zgłoszono 6324 materiały, podczas gdy resztę tygodnia odnotowano kolejne 3147. Analitycy NASK wskazują na wyraźne oznaki zautomatyzowanej aktywności w sieci, wykorzystującej fałszywe profile informacyjne oraz konta powiązane z ruchem MAGA oraz o prorosyjskim profilu.
Wśród konkretnych narracji znalazły się m.in. fałszywe doniesienia o wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego oraz o udziale niemieckiej policji w interwencji przed siedzibą TK. Pojawiły się też nieprawdziwe informacje o rzekomym zablokowaniu lądowania prezydenckiego samolotu, gdy Karol Nawrocki zdecydował się przerwać podróż do Senegalu i wrócić do Warszawy.
Bezpośrednim kontekstem fali dezinformacji była seria zdarzeń w i wokół siedziby TK. W ubiegły piątek przedstawiciele sędziów wybranych w obecnej kadencji Sejmu ogłosili, że Anna Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie Trybunałem. Wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, a następnie zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów.
Reakcja prezydenta i sędziów
We wczesnych godzinach nocnych z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał wizytę w Senegalu i powrócił do Warszawy. Po konsultacjach z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim i Bogdanem Święczkowskim wszedł do siedziby TK. Opublikowane nagrania ukazały spór między reprezentantami głowy państwa a sędziami – obie strony odmiennie oceniają przebieg tych wydarzeń.
W wtorek ośmioro biorących w nim udział sędziów jednogłośnie przyjęło projekt budżetu na 2027 r. Korwin-Piotrowska uznała, że liczba uczestników była wystarczająca do stwierdzenia kworum. Dane NASK z monitoringu wskazują jednocześnie na stopniowe wyhamowywanie zainteresowania tematem TK wśród użytkowników platform społecznościowych.
Skuteczność zgłoszeń
NASK na razie nie potwierdził, czy same platformy zareagowały na przesłane zgłoszenia. Kontekstem dla tych wyników daje raport NASK opublikowany pod koniec października, dotyczący pierwszego półrocza bieżącego roku. Wynikało z niego, że instytut zgłosił platformom łącznie ponad 65 tys. treści dezinformacyjnych. Usunęły one jedynie 4380 z nich (6,7 proc.), a kolejne ok. 11 tys. (17,3 proc.) poddały moderacji. Pozostałe 76 proc. zgłoszeń pozostało bez jakiejkolwiek reakcji.
W związku z tymi wynikami wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zażądał od platform społecznościowych utworzenia polskojęzycznych zespołów odpowiedzialnych za moderację treści.