
"Ksiądz z osiedla" ma zniknąć z sieci. Przełożeni wydali zakazy
Ks. Rafał Główczyński otrzymał od przełożonych salwatorianów zakaz prowadzenia mediów społecznościowych, kontaktu z mediami oraz organizowania zbiórek charytatywnych.
Ks. Rafał Główczyński, znany jako „ksiądz z osiedla”, otrzymał od swoich przełożonych zakaz prowadzenia mediów społecznościowych, kontaktu z mediami oraz organizowania zbiórek charytatywnych. Duchowny opublikował na Facebooku zdjęcia pisma zawierającego te zakazy, jednak szybko je usunął.
W kolejnym poście ks. Główczyński napisał jedynie: „Pozdrawiam z Trzebnicy” i poprosił, by wszelkie pytania kierować do Prowincjalatu Polskiej Prowincji Salwatorianów.
Powody zakazu
Przełożeni salwatorianów zarzucili duchownemu, że jego wypowiedzi medialne oraz wpis z 29 października były wulgarne i naruszały dobre imię wspólnoty zakonnej. Zakonnik został przeniesiony do Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, gdzie od 1 listopada pełni obowiązki wikariusza i katechety.
Przepraszam za słownictwo, ale jak czytam oświadczenie moich przełożonych, to inaczej nie potrafię
Spór o przeniesienie
Władze zgromadzenia wydały dekret o przeniesieniu ks. Główczyńskiego 20 marca 2026 r. Duchowny miał początkowo rozpocząć pracę w Trzebnicy 1 lipca, ale sam poprosił o przesunięcie terminu na 1 listopada, aby uporządkować prowadzone przedsięwzięcia. Salwatorianie podkreślali, że brak jest jakichkolwiek zastrzeżeń natury moralnej czy finansowej pod jego adresem.
Ks. Główczyński odpowiedział emocjonalnym wpisem, oskarżając przełożonych o kłamstwo i brak wsparcia dla jego pracy z młodzieżą. Zapowiedział publikację materiału ze skanami e-maili 4 listopada oraz konferencję prasową 7 listopada, na którą zaprosił m.in. przełożonych i dziennikarzy.
Popularity w sieci
Ks. Główczyński zdobył popularność dzięki profilom na TikToku, YouTubie i Facebooku, gdzie podejmował tematy wiary, problemów młodzieży, samotności i uzależnień. Organizował także spotkania pod Mostem Świętokrzyskim i angażował się w inicjatywy związane z warszawskimi klubokawiarniami.
Jestem księdzem, który chciał coś dla ludzi zrobić, parę rzeczy mi się udało i chyba to zaczęło przeszkadzać - pisał duchowny cytowany przez Radio dla Ciebie.