Matecki zakłócił konferencję Kosiniaka-Kamysza
Poseł PiS Dariusz Matecki przerwał konferencję szefa ludowców Władysława Kosiniaka-Kamysza, dopuszczając się rękoczynów i popchnięcia działacza PSL.
Do przepychanki między parlamentarzystami doszło, gdy Władysław Kosiniak-Kamysz na sejmowym korytarzu odpowiadał na pytania dziennikarzy. Na konferencję wtargnął poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, który - jak wynika z relacji ludowców - wykrzykiwał hasła w kierunku zgromadzonych, by na końcu popchnąć jednego z działaczy PSL.
Na tę scenę zareagował natychmiast wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Reakcja szefa ludowców
Pan poseł Matecki przyszedł i oczywiście robi burdę jak zawsze, ale trudno, damy z tym sobie radą - tymi słowami szef ludowców skomentował zajście, po czym kontynuował odpowiedź na pytanie jednego z dziennikarzy.
Pan poseł Matecki przez brak argumentów chciał zagłuszyć i rozproszyć, rozbić konferencję, wykrzykując hasła, wchodząc na salę. Mówił o tym, że jesteśmy chamami ze wsi, a w czasie konferencji takie zachowanie nie może mieć miejsca
Planowana wizyta w USA
Szef resortu obrony w trakcie konferencji był pytany o planowaną wizytę w Stanach Zjednoczonych. Będziemy tam w Pentagonie, będziemy rozmawiać o bazach, o obecności żołnierzy amerykańskich, sojuszu polsko-amerykańskim. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze (...) to na początku przyszłego tygodnia będę w Stanach Zjednoczonych - odparł szef MON.
Podczas konferencji Kosiniak-Kamysz został zapytany również o transparenty, które zostały rozwinięte na sali plenarnej przez parlamentarzystów PiS w trakcie przemówienia szefowej PE Roberty Metsoli.
Oni robią cyrk polityczny, zrobili po raz kolejny z sali sejmowej arenę cyrkową. Do tych cyrkowców nie warto się odnosić - podsumował wicepremier.