Cieszyński z Mocnym Fullem na mównicy. Zaskakujące sceny w Sejmie
Janusz Cieszyński przyniósł do Sejmu puszki imitujące piwa, by skrytykować poprawki Senatu dopuszczające reklamę takich trunków. Na koniec przekazał jedną z nich szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu.
Gorąca atmosfera panowała podczas posiedzenia Sejmu, gdy Cieszyński wszedł na mównicę z papierową torbą, z której wyciągnął dwie puszki z etykietą piwa marki Mocny Full. Jedna z nich miała zawierać napój bezalkoholowy. Nietypowy rekwizyt miał związek z piątkowym, jednogłośnym głosowaniem w Senacie, który poparł nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości.
Izba wyższa dołączyła do ustawy poprawkę zezwalającą na reklamę piwa bezalkoholowego. Zmiany zakładają również ogólnopolski zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, ale z wyjątkami dla lotnisk i możliwością reklamy piwa bezalkoholowego.
Reakcja na decyzję Senatu
– Szanowni Państwo, to jest Mocny Full. A to jest Mocny Full 0 procent. To będzie można reklamować. A to nie – grzmiał z mównicy Cieszyński. – Robicie z ludzi idiotów – zwrócił się bezpośrednio do parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej.
Robicie z ludzi idiotów
Krytyka i głosowanie
Polityk nazwał przegłosowaną zmianę haniebną poprawką, przekonując, że producenci reklamować będą tak zwane „zerówki”, a nie zwykłe piwo. Cieszyński nawiązał też do „Lex Kacprzyk” i zarzucił politykom KO, że w kuluarach chwalili te rozwiązania, a ostatecznie je odrzucili.
– Pójdźcie po rozum do głowy. Ludzie widzą, co robicie – zwrócił się do polityków koalicji rządzącej poseł Rozwoju Plus. Po zejściu z mównicy podał puszkę szefowi MSWiA, co wywołało śmiech wśród opozycji. Zaraz potem Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego.