
Głośny sprzeciw wobec rewolucji. Jest reakcja prezydenta FIVB - SportoweFakty
Prezydent FIVB Fabio Azevedo zaprzecza, że decyzja o przeniesieniu mistrzostw świata i Europy na zimę już zapadła, zapewniając, że projekt jest wciąż otwarty na konsultacje i modyfikacje.
Planowane zmiany w kalendarzu siatkówki na lata 2029-2032 wywołały spore kontrowersje, szczególnie we Włoszech. Prezydent FIVB Fabio Azevedo zaprzecza, że przeniesienie mistrzostw świata i Europy na zimę jest już przesadzone, zapewniając, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Jednym z najgłośniejszych przeciwników projektu jest Gino Sirci, prezes klubu Sir Susa Scai Perugia. Inne stanowisko przedstawił Sebastian Świderski, który popiera kierunek reformy, choć uważa, że wymaga ona poprawek.
Nie nazwałbym tego rewolucją, lecz ewolucją. Mamy możliwość odejścia od i tak już przepełnionego letniego kalendarza sportowego, przyciągnięcia szerszej publiczności i zapewnienia kibicom większej liczby okazji do śledzenia najważniejszych wydarzeń reprezentacyjnych. Jednocześnie moglibyśmy skuteczniej połączyć je z krajowymi rozgrywkami klubowymi.
Konsultacje i propozycja
Szef światowej federacji zapewnił, że projekt był szeroko konsultowany z przedstawicielami środowiska siatkarskiego. Zastrzegł również, że przeniesienie najważniejszych turniejów na zimę nie jest przesądzone i nastąpi tylko wtedy, gdy przyniesie konkretne korzyści siatkówce na całym świecie.
Prezydent FIVB zaznaczył, że otrzymał różne opinie – zarówno pozytywne, jak i negatywne – i traktuje je wszystkie bardzo poważnie. Uwzględnia zgłoszone obawy i odpowiednio dostosowuje swoją propozycję, zapewniając, że nie da się zadowolić wszystkich, ale stara się odpowiedzieć na zastrzeżenia każdej zainteresowanej strony.
Organizacja mistrzostw świata i Europy w europejskim okresie zimowym nastąpi tylko wtedy, gdy przyniesie konkretne korzyści siatkówce na całym świecie. FIVB nigdy nie będzie podejmować decyzji narzucanych z góry.
Współpraca z klubami
Prezydent FIVB przekonuje, że federacja jest gotowa do dalszych ustępstw po wysłuchaniu całej siatkarskiej rodziny. Zapewnił, że nie jest właścicielem sportu, lecz jedynie jego tymczasowym opiekunem, a jego podstawową misją jest dbanie o siatkówkę i przekazanie jej przyszłym pokoleniom w lepszym stanie.
Słyszałem we Włoszech głosy, że ta decyzja już zapadła. To absolutnie nieprawda i nie tak pracuję. Słuchamy, dostosowujemy się tam, gdzie to konieczne, i zrobimy wyłącznie to, co będzie słuszne dla dobra siatkówki. Mam ogromny szacunek do wszystkich klubów na świecie, ich władz, pasji i inwestycji. Bez klubów nasz sport nie byłby tak silny i stabilny jak dziś.
Azevedo odniósł się również bezpośrednio do sprzeciwu włoskich klubów, zaprzeczając, że decyzja już zapadła. Zaznaczył, że słucha, dostosowuje się tam, gdzie to konieczne, i zrobii wyłącznie to, co będzie słuszne dla dobra siatkówki, wyrażając jednocześnie ogromny szacunek do klubów i ich inwestycji.