
Nowe informacje po śmierci Kononowicza. Kotula: Tej sprawy nie odpuszczę
Śledztwo ws. śmierci Krzysztofa Kononowicza potrwa co najmniej do końca 2026 roku. Prokuratura weryfikuje, czy osoby opiekujące się zmarłym wiedziały o jego stanie zdrowia.
Do śledztwa ws. śmierci Krzysztofa Kononowicza dołączono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na podstawie przepisów o tzw. patostreamingu. Inny wątek dotyczy podejrzenia narażenia Kononowicza na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowia.
Śledczy próbują ustalić, czy osoby sprawujące opiekę nad zmarłym wiedziały o jego stanie zdrowia oraz o zachowaniach mogących stanowić przestępstwo. Do sądu trafił wniosek o zwolnienie lekarzy z zachowania tajemnicy lekarskiej, który zyskał akceptację.
Kotula: Tej sprawy nie odpuszczę
Pełnomocniczka rządu Katarzyna Kotula zadeklarowała, że osobiście dopilnuje, aby sprawa została doprowadzona do końca. W rozmowie z Polsat News przyznała, że „mało dzieje się w tej sprawie w prokuraturze w Białymstoku”, ale uspokaja ją fakt, że prokurator krajowy i prokurator generalny obiecali czuwać nad sprawą.
Według Kotuli, „ci ludzie śmieją nam się dzisiaj w twarz”. „Śmieją się w twarz państwu polskiemu, mi, dziennikarzom, Polsatowi, wszystkim tym, którzy zajmują się tą sprawą i mam nadzieję, że tę sprawę po prostu doprowadzimy do końca” - dodała.
Kononowicz „ofiarą przemocy”
Według posłanki Moniki Rosy Krzysztof Kononowicz „na pewno był ofiarą przemocy”. „Z pewnością przemocy psychicznej, wykorzystania jego stanu pewnej nieporadności, choroby” - wyjaśniła. Rosa przypomniała, że prokuratura już raz umorzyła śledztwo, a teraz trwa kolejne.
Z racji tego, że śledztwo już bardzo długo trwa, posłanka skierowała do ministra Żurka interwencję z prośbą o przyjrzenie się sprawie i sprawdzenie, czy nie było zaniedbań. Poseł PiS Michał Wójcik dodał, że nowe przepisy dają podstawę do ścigania patostreamerów.
Nowe przepisy po cyklu Polsat News
Sprawa dotyczy działalności kanałów w serwisie YouTube, w tym jednego, obecnie funkcjonującego jako „Krzysztof Kononowicz Archiwum Mleczny Człowiek”. Na kanale wciąż znajdują się setki nagrań z poniżającymi treściami.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył Łukasz Wójcik, w oparciu o nowe przepisy uchwalone przez Sejm w czerwcu 2026 roku. Nowelizacja Kodeksu karnego wprowadziła odpowiedzialność karną za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających przemoc lub poniżające traktowanie innej osoby.
Do prac nad zmianami w prawie przyczyniła się debata wywołana cyklem Polsat News „Nie dla patocelebrytów” jesienią 2024 roku, który zwracał uwagę na skalę patostreamingu oraz jego konsekwencje.