Obiecywał spotkanie z Jezusem, skazywał na śmierć. W lesie znaleziono 429 ciał
Sąd Najwyższy w Mombasie skazał na 200 lat więzienia Paula Mackenziego, założyciela Kościoła Międzynarodowej Dobrej Nowiny, za zabójstwo 191 osób zmuszanych do głodowania w lesie Shakahola.
Wyrok wydany w piątek obejmuje karę 100 lat więzienia za zabójstwa osób, które zmarły z głodu, oraz kolejne 100 lat za ofiary zamordowane w bezpośrednich aktach przemocy.
Sędzia Diana Kavedza poinformowała, że 161 ofiar stanowiły dzieci w wieku do 9 lat, kolejne 22 miało od 10 do 13 lat, a pięcioro – od 14 do 16 lat.
Sędzia dodała, że kilkoro dzieci skazanych osób nadal uznaje się za zaginione i prawdopodobnie nie żyje. Spośród 191 ofiar aż 183 zmarły z głodu, w tym 182 dzieci i jedna osoba dorosła.
Pozostałych ośmioro dzieci zostało uduszonych lub pobitych na śmierć. Władze rozpoczęły ekshumację zwłok w lesie Shakahola w kwietniu 2023 r., po doniesieniach o śmierci osób stosujących się do nauk Mackenziego.
Do tej pory odnaleziono 429 ciał. Wyrok skazujący za zabójstwo 191 osób dotyczy ofiar objętych postępowaniem, w którym Mackenziego uznano za winnego w ubiegłym miesiącu. Możliwe jest postawienie kolejnych zarzutów.
Metody sekty
Mackenzie przekonał swoich wyznawców, by porzucili domy i przenieśli się do lasu Shakahola we wschodniej Kenii. Obiecywał im, że post pozwoli im zbliżyć się do Boga i przygotować do wejścia do nieba.
Sąd ustalił, że nauki religijne wykorzystywano do wymuszania głodówek. Strażnicy kontrolowali przemieszczanie się członków sekty i uniemożliwiali im opuszczenie obozowiska. Osoby stawiające opór zmuszano do podporządkowania się zasadom.
Jak wynika z raportu kenijskiego Senatu dotyczącego śmierci wyznawców sekty, nauki Mackenziego opierały się przede wszystkim na przekonaniu o zbliżającym się końcu świata. Kaznodzieja głosił, że świat skończy się w sierpniu 2023 r.
Wyznawcom nakazywano pościć, aby „spotkać Jezusa”. Zgodnie z opracowanym planem jako pierwsze miały umrzeć dzieci, następnie młodzież i kobiety. Mężczyźni mieli pozostać przy życiu wystarczająco długo, by pochować zmarłych, a dopiero później sami umrzeć.
Wiadomości odzyskane z telefonu Mackenziego, w tym rozmowy prowadzone za pośrednictwem WhatsAppa, wykazały, że kontaktował się ze swoimi wyznawcami jeszcze przed ich przeprowadzką do lasu Shakahola.
Motywacje i konsekwencje
Mackenzie został uznany za winnego zabójstw w ubiegłym miesiącu. W uzasadnieniu wyroku sędzia Kavedza opisała, w jaki sposób wykorzystywał kazania i materiały pisemne do przekonywania wyznawców, że świat zewnętrzny jest zły, a zbawienie można osiągnąć wyłącznie w lesie.
Przywołane przez Kavedzę wyniki sekcji zwłok wykazały, że głód nie był jedyną przyczyną śmierci. Niektóre ofiary zmarły wskutek uduszenia, ucisku szyji lub obrażeń głowy.
„Nie mogę powiedzieć, że jestem w stu procentach usatysfakcjonowany. Ten wyrok nie zrekompensuje mi życia mojej matki, ale nie mamy innego wyboru. Przynajmniej on [Mackenzie] nie zdoła odsiedzieć 200 lat więzienia i w końcu umrze”.
Sędzia poinformowała również, że według zeznań ocalałych śmierć członków sekty świętowano jako „ślub z Jezusem”, a zmarłych uznawano za „bohaterów wiary”.