
Apel w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. 18 organizacji wzywa do porozumienia
18 organizacji zrzeszających prawników, ekonomistów i naukowców zaapelowały w piątek do środowisk politycznych o uspokojenie emocji i wypracowanie ponadpartyjnego porozumienia w sprawie resetu Trybunału Konstytucyjnego.
Autorzy apelu podkreślają, że trwający od 2015 roku kryzys wokół TK przestał być wyłącznie sporem prawnym czy zwykłą „przepychanką” polityczną, a stał się kryzysem legitymizacji sądu, który ma być gwarantem konstytucyjnych praw obywateli.
„Żadna instytucja państwa nie może skutecznie działać, jeśli połowa spolaryzowanego społeczeństwa odmawia jej prawomocności” - podkreślają sygnatariusze apelu.
Ich zdaniem w zaistniałych warunkach „jakiekolwiek jednostronne rozwiązanie problemu nie przywróci Trybunałowi powszechnego autorytetu, ponieważ każde niezależnie od intencji - zostanie przez drugą stronę uznane za próbę zawłaszczenia instytucji”.
Apel kończy się słowami: „W poczuciu odpowiedzialności za państwo, apelujemy do wszystkich środowisk politycznych mających wpływ na rozwój sytuacji o uspokojenie emocji, deeskalację i wypracowanie ponadpartyjnego porozumienia w sprawie resetu Trybunału Konstytucyjnego”.
Projekt „resetu” i sytuacja w TK
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił w czwartek projekt ustawy o zmianie konstytucji, nazwany „resetem konstytucyjnym”.
Propozycja PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, wniosek z kandydatami na sędziów składany za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowe wyłonienie nowego 15-osobowego składu TK większością 3/5 głosów przez Zgromadzenie Narodowe, przy czym po pięciu sędziów wybrano by na 3, 6 i 9 lat.
Do złożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji potrzebne jest zebranie podpisów co najmniej 92 posłów. Klub PSL liczy 32 posłów, a lider ludowców liczy na wsparcie Polski 2050 oraz zaapelował o podpisy do pozostałych koalicjantów, a także Konfederacji i Rozwoju Plus.
W ubiegły piątek wieczorem przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska - jako najstarszy stażem sędzia - została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Prezydent Karol Nawrocki przerwał wówczas podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące m.in., że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.
W sobotę wieczorem orędzie wygłosił premier Donald Tusk, który powiedział m.in., że Sejm obecnej kadencji wybrał nowych sędziów TK, ale prezydent nie odebrał od części z nich ślubowania, prezes Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy, a kiedy po wielu tygodniach czekania postanowili podjąć obowiązki „zostali zaatakowani”.
Wyraził pewność, że TK zacznie działać tak, jak powinien, niezależnie, samorządnie i zgodnie z konstytucją.
Reakcje i dalsze kroki
We wtorek odbyło się zwołane przez Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, podczas którego przyjęto uchwałę dotyczącą budżetu Trybunału na 2027 r.
Włodzimierz Czarzasty poinformował w czwartek rano, że uchwała ta wpłynęła do Sejmu.
Kancelaria Prezydenta w związku ze zwołaniem we wtorek, jak to określiła, „wydarzenia” w TK, zapowiedziała zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Szef KPRP Zbigniew Bogucki wskazywał, że Zgromadzenie Ogólne może zwołać wyłącznie prezes TK, przekonywał również, że we wtorek nie było wymaganego kworum.
Krajowa Rada Sądownictwa przyjęła w czwartek uchwałę, w której „pozytywnie oceniła informację o wznowieniu działalności Trybunału Konstytucyjnego z udziałem sędziów powołanych od kwietnia 2026 r.”.
KRS zaapelowała o pilne przystąpienie przez TK do rozpoznania zalegających spraw, szczególnie „tych o istotnej wadze dla ochrony praw obywateli”.
Sąd Najwyższy uznał się w piątek za niewłaściwy do rozpoznania zależeń Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego na zarządzenia z 30 października o natychmiastowych przerwach w wykonywaniu przez nich czynności sędziów Trybunału Konstytucyjnego.