Żurek wezwał do zapłaty pierwszych sześciu tzw. neosędziów SN
Prokurator generalna zwróciła się z pierwszymi wezwaniem do zapłaty wobec sędziów, którzy sprawowali funkcję w Sądzie Najwyższym bez odpowiednich kwalifikacji. Decyzja ta ma na celu pokrycie kosztów orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które poniosło polskie państwo.
Prokurator generalna zwróciła się z pierwszymi wezwaniem do zapłaty wobec sędziów, którzy sprawowali funkcję w Sądzie Najwyższym bez odpowiednich kwalifikacji. Decyzja ta ma na celu pokrycie kosztów orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które poniosło polskie państwo.
Wypłacono już 6,5 mln zł za działania „neosędziów” w SN. Kwota jest zależna od kursu euro, ponieważ ETPC wypłaca te kwoty w euro. Całkowita kwota zasądzana przez Trybunał w Strasburgu w związku z orzeczeniami tzw. neosędziów stale rośnie.
Koszty dla państwa
Prokurator generalna przypomniała, że od dawna wskazywała, iż „powinny być wniesione regresowe pozwy cywilne wobec tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym za ich udział w rozprawach” co prowadziło do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i odszkodowań, które „musiało ponieść państwo polskie, czyli polscy obywatele”.
„Jest realna obawa, że kiedy ETPC te sprawy odmrozi, to będziemy przegrywać jedną za drugą, bo jest wyznaczona już linia orzecznicza”
Kolejne sprawy
Obecnie w ETPC „jest zamrożonych, mówi się, że ponad 1,2 tys. spraw polskich obywateli, które zakończyły się w SN, ale za stołem sędziowskim siedział tzw. neosędzia”.