Miała być ostatnia elektrownia węglowa w Polsce. Teraz 25 osób ma zarzuty
Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła zarzuty 25 osobom związanym z inwestycją w Elektrownię Ostrołęka. Szkoda majątkowa w sprawie przekracza 1 mld zł.
Śledztwo prowadzone pod nadzorem prokuratury dotyczy władz spółek energetycznych z lat 2018-2019. Zarzuty obejmują nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, co doprowadziło do wyrządzenia szkody materialnej w wielkich rozmiarach. Nikt z podejrzanych nie przyznał się do winy.
Strata miliarda złotych
W 2016 roku połowę udziałów kupiła Enea. W 2018 roku konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę bloku za ponad 6 mld zł.
Będzie to ostatnia elektrownia węglowa w Polsce
Wiosną 2020 roku budowę zawieszono, a spółki dokonały odpisu wartości projektu w wysokości 1 mld zł. W 2022 roku Elektrownia Ostrołęka uzgodniła z wykonawcą odszkodowanie za przerwaną inwestycję w wysokości 958 mln zł.
Elektrownia gazowa w zamian
W czerwcu 2020 roku Orlen, Energa i Enea porozumiały się w sprawie zastąpienia bloku węglowego elektrownią gazową. Enea wycofała się z projektu w grudniu 2020 roku. W marcu 2021 roku podpisano umowę na budowę bloku gazowo-parowego o mocy 745 MWe.
Wartość kontraktu początkowo wynosiła 2,5 mld zł, a następnie wzrosła do około 2,85 mld zł netto. Budowa ruszyła w marcu 2022 roku, a oddanie elektrowni do eksploatacji planowane jest na połowę lutego 2027 roku.

